Kapitan reprezentacji Argentyny i zawodnik Liverpool FC, Javier Mascherano, mimo ciągnących się od trzech miesięcy rozmów o przedłużeniu kontraktu, wciąż nie może dojść w tej sprawie do porozumienia z klubem z Anfield.
Kiedy długoterminowy, sześcioletni kontrakt podpisał inny kluczowy zawodnik w drużynie Beniteza, Jose Reina, wydawało się, że w jego ślady pójdzie właśnie Mascherano. Nic takiego się jednak nie wydarzyło i wielce prawdopodobnym jest, że rozmowy zostaną wznowione dopiero po MŚ.
Być może zawodnik przeciąga negocjacje z zarządem z tego samego powodu, co rok temu Xabi Alonso. Bask w podobnych okolicznościach, zamiast prolongować umowę, za duże pieniądze przeszedł do Realu Madryt. W kontekście transferu Mascherano często wymienia się Barcelonę.
Z braku porozumienia z zawodnikiem niezadowolony jest menedżer „The Reds”, Rafael Benitez. Siódme miejsce, na jakim uplasowali się zawodnicy z Anfield, oznacza grę w Lidze Europejskiej od trzeciej rundy eliminacyjnej, która rozpocznie się… 29 lipca, czyli dwa tygodnie po zakończeniu mistrzostw świata. Nie dość, że jego gracze nie odpoczną po wyczerpującym sezonie, to jeszcze nie wiadomo, czy uwzględniać w taktycznych planach Mascherano.
Jakie rozwiązanie znajdzie ta sytuacja? Przekonamy się w lipcu.