Reprezentacja Paragwaju będzie miała wakat na stanowisku selekcjonera. Gerardo Martino powiadomił o swojej rezygnacji.
Obecny szkoleniowiec Paragwaju doprowadził swoich piłkarzy do historycznego, najlepszego występu na mundialu. „La Albirroja” dotarła do ćwierćfinału, gdzie przegrała z Hiszpanią tylko 0:1. Mecz zagwarantował kibicom to, co lubią najbardziej – dwa rzuty karne podyktowane w regulaminowym czasie gry wywołały bowiem wiele emocji wśród sympatyków futbolu na całym świecie.

Znany z żywiołowych reakcji w swojej strefie technicznej 47-latek oświadczył: – Mój czteroletni kontrakt dobiegł końca. Zostanę tu jeszcze na krótki czas, by pomóc w ponownej organizacji.
Argentyńczyk dodał, że otrzymał oferty pracy od klubów z jego ojczyzny, a także z Meksyku oraz Arabii Saudyjskiej. W Paragwaju pretensji do Martino nikt mieć nie może. Z dojścia do ćwierćfinału mistrzostw jest zadowolony nawet prezydent kraju, który z dumą nagrodził skład reprezentacji.










