Reprezentant Hiszpanii, Javi Martinez, powiedział, że zespół Carlo Ancelottiego jest najsilniejszym z tych, które pozostały w bitwie o końcowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Pomocnik Bayernu Monachium ostrzega też swoich kolegów przed zabójczym kontratakiem, jakim dysponuje zdobywca Copa del Rey sprzed tygodnia.
25-latek przyznał, że nie chciał wylosować Realu Madryt jako półfinałowego przeciwnika dla swojego zespołu. Obrońcy tytułu rozegrają pierwszy mecz w środę, co będzie powtórką z 2012 roku i zwycięskiego dwumeczu na tym samym poziomie rozgrywek, który niemiecki klub wygrał po rzutach karnych.

Martinez wierzy, że „Los Blancos” są najsilniejszą pozostałą w pucharze drużyną, na jaką można było trafić, i ostrzegł o niebezpieczeństwach z ich strony: – Grają z meczu na mecz coraz lepiej, są bardziej kompaktowi i silniejsi. Nie chciałem trafić na nich w półfinałach Ligi Mistrzów. To najgorszy z możliwych przeciwników.
Są niesamowicie groźni w kontrataku. Di Maria oraz Bale, który strzelił fenomenalną bramkę w finale Pucharu Hiszpanii, właśnie po kontrze, czy Ronaldo, jeśli zagra, przysporzą nam dużo problemów.
Javi Martinez wspiera za to swoich pobratymców z Atletico, chcąc, by pokonali Chelsea na drodze do finału – a szansa jest, biorąc pod uwagę świetny sezon Diego Costy, najlepszy w jego karierze – jednak przyznał, że zespół Jose Mourinho nie pozostaje bez szans i nie można ich lekceważyć: – Costa walczy niesamowicie siłowo i posiada umiejętność otwierania obrony przeciwnika jak mało kto. Jest w genialnej formie i życzę Atletico powodzenia.
Zespół trenowany przez Mourinho nigdy nie jest łatwy do przejścia, zawsze radzi sobie świetnie w fazie pucharowej. Przygotowuje wszystko po to, by osiągnąć najważniejszy cel.
to nie chcciej