Martinez: Mamy finał przed oczami


Środowe spotkania przyniosły kolejne rozstrzygnięcia, kto znajdzie się w półfinałach Ligi Mistrzów. Do Borussii Dortmund i Realu Madryt dołączyły FC Barcelona i Bayern Monachium. W pierwszym pojedynku ekipy Juppa Heynckesa z Juventusem Turyn nie mógł zagrać Javi Martinez, który pauzował za kartki. W rewanżu najdroższy zawodnik w historii Bundesligi już pojawił się w składzie „Bawarczyków”.


Udostępnij na Udostępnij na

Piłkarze z Bawarii nie pozostawili złudzeń drużynie Juventusu Turyn. Na własnym stadionie mieli dużą ochotę na awans, mimo porażki na Allianz Arena. Dwubramkowa strata w pierwszym meczu była jednak zbyt przytłaczająca i w efekcie gospodarze dorzucili kolejne dwa gole, które pogrążyły „Juve”.

Javi Martinez pauzował w pierwszym wygranym pojedynku z powodu żółtych kartek. W rewanżu jednak wrócił. Teraz wspólnie z kolegami z zespołu koncentrują się na piątkowym losowaniu i dalszej walce o finał Ligi Mistrzów.

Teraz mamy finał przed oczami, ale zdajemy sobie sprawę, że obojętnie, na kogo trafimy, to czekać nas będą bardzo trudne mecze. Będziemy musieli bardzo ciężko pracować, żeby zasłużyć na wyjazd do Londynu – powiedział Martinez.

Piłkarz Bayernu nie bierze pod uwagę ewentualnej dekoncentracji, która mogłaby przyjść po oficjalnym wygraniu ligi i kolejnym zwycięskim spotkaniu w Lidze Mistrzów.

Jak się jest zawodnikiem Bayernu Monachium, to nie ma szans na chwilę spokoju i dekoncentracji. Każdy mecz jest najważniejszy – dodał.

Komentarze
Andre (gość) - 12 lat temu

Moim zdaniem Bayern wygra w tym sezonie Ligę
Mistrzów

~Jaro (gość) - 12 lat temu

Bayern Monachium jest w tym sezonie piekielnie mocny
co udowodnili Juventusowi (któremu kibicowałem w
tej parze) i jest głównym faworytem do zwycięstwa.
Najbardziej imponuje mi ich pressing i nieustanne
bieganie od pierwszej do ostatniej minuty meczu.

Najnowsze