Odejście tego piłkarza było zapowiadane od kilku dni. Mariusz Fornalczyk został ściągnięty przez Koronę Kielce. Choć teoretycznie trafia do słabszego klubu, to ten ruch jest jak najbardziej logiczny zarówno dla samego zawodnika, jak i klubu, który zyskuje ofensywnego gracza do walki o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie.
Rozpoczęło się zimowe okienko transferowe w PKO BP Ekstraklasie i już możemy zaobserwować pierwsze ruchy. Pomorze Zachodnie opuści Mariusz Fornalczyk, którego na zasadzie transferu definitywnego ściągnęła do siebie Korona Kielce. Uznawany niegdyś za naprawdę olbrzymi talent bytomianin na przestrzeni całej przygody w Szczecinie nigdy nie dojechał poziomem do gry w Pogoni. Może kieleckie klimaty bardziej mu posłużą. Klub potrzebuje rąk na pokład w walce o utrzymanie, a Mariusz może mu w tym pomóc.
To nie tak miało być
Ta historia nie miała się potoczyć w ten sposób. Gdy w 2020 roku Mariusz Fornalczyk przychodził do Pogoni Szczecin, uchodził za jedną z bytomskich perełek. Jego niezwykła przebojowość, siła, olbrzymia prędkość czy łatwość dryblingu miały zapewnić Pogoni solidny zastrzyk gotówki w niedalekiej przyszłości. Jednak bytomianin nigdy nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki, a jak grał, to zwykle zawodził. Wyjątek stanowił ostatni miesiąc. Lecz przy podpisaniu nowej umowy z wracającym do zdrowia Marcelem Wędrychowskim Fornal byłby dalej rezerwowym. Wydaje się zatem, że Mariusz uznał, iż czas zmienić otoczenie, jeśli ma zacząć grać w podstawowym składzie. Z tej okazji skorzystała Korona Kielce, która wygrała walkę o tego skrzydłowego z Widzewem, Radomiakiem oraz Stalą Mielec. Choć to transfer definitywny, to Mariuszowi kontrakt kończył się po tym sezonie, dlatego Korona raczej wzięła za Mariusza drobną sumkę. Pogoń zapewniła sobie jednak pewien procent od potencjalnego przyszłego transferu.
Mariusz Fornalczyk – jakiego piłkarza zyskuje Korona Kielce
Korona Kielce zyskuje zawodnika niezwykle dynamicznego, który potrafi zrobić użytek ze swojej niesamowitej szybkości oraz dobrego dryblingu. Z pewnością na korzyść Fornalczyka będzie działać także fakt, iż obowiązuje go jeszcze status młodzieżowca, który daje w tym aspekcie dodatkową opcję Kamilowi Kuzerze. Kolejnym atutem dla 21-latka jest kiepska dyspozycja konkurentów na pozycji prawego skrzydłowego. W obliczu zerwania więzadeł przez Jakuba Łukowskiego występują na tej pozycji Jacek Podgórski oraz Dawid Błanik. Jednak żaden z nich nie jest w stanie dać tego, co kontuzjowany „Łuko”. Obaj zanotowali w tym sezonie wyłącznie po asyście. Zresztą ofensywa w drużynie Kamila Kuzery to prawdziwa pięta achillesowa. Trzecia najgorsza ofensywa ligi z ledwie 19 golami plasuje ich w strefie spadkowej. Mariusz Fornalczyk ma zatem szansę stać się pewnym punktem „Scyzoryków”, rozruszać niemrawy dotąd atak, czym wydatnie pomoże w utrzymaniu drużyny w ekstraklasie.











