Środa była pierwszym dniem od 20 listopada, w którym nie mieliśmy okazji obejrzeć ani jednego meczu mistrzostw świata w Katarze. Przerwa zakończy się w piątek 9 grudnia, kiedy ruszą ćwierćfinały. W grze pozostają Argentyna, Holandia, Chorwacja, Brazylia, Anglia, Francja, Portugalia i Maroko. Ostatnia z wymienionych reprezentacji dała kibicom powód do dumy, niespodziewanie awansując do kolejnego etapu kosztem Hiszpanii. W rezultacie Marokańczycy świętują, a Hiszpanie krytykują swoją kadrę. O tych i innych mundialowych newsach można przeczytać w dzisiejszym wydaniu Marhaban Qatar.
Środa 7 grudnia była pierwszym dniem przerwy między meczami 1/8 finału a ćwierćfinałami. Dopiero w piątek Chorwacja zagra z Brazylią, a Holandia z Argentyną. Jednak nawet w okresie pozbawionym spotkań atmosfera mundialu wciąż jest żywa.
Całe Maroko świętuje pierwszy w historii awans do ćwierćfinału mistrzostw świata, a hiszpańskie media nie szczędzą słów krytyki w kierunku reprezentacji prowadzonej przez Luisa Enrique. Z kolei zwycięstwo Portugalii daje nadzieje na finałowy pojedynek Leo Messiego z Cristiano Ronaldo. Jednocześnie coraz głośniej mówi się o ewentualnych transferach kilku utalentowanych piłkarzy, którzy zabłysnęli w Katarze.
W dzisiejszym wydaniu Marhaban Qatar omawiamy kolejny dzień mundialu, odpoczywając od natłoku meczów i czekając na porywające spotkania 1/4 finału.
1. Znamy już pary ćwierćfinałowe
Po 17 kolejnych dniach, wzbogaconych o mecze mistrzostw świata w Katarze, nadeszły dwa dni przerwy przed ćwierćfinałami. We wtorek wieczorem poznaliśmy ostatnich uczestników 1/4 finału.
W piątek 9 grudnia Chorwacja zmierzy się z Brazylią, a Holandia podejmie Argentynę. Zespoły z Ameryki Południowej są faworytami tych konfrontacji, chociaż zarówno wicemistrzów świata, jak i utalentowanych „Oranje” nie można skazywać na pewną porażkę. Z kolei w sobotę 10 grudnia niespodziewany uczestnik ćwierćfinałów, Maroko, zagra przeciwko Portugalii. Aktualny układ drabinki finałowej daje kibicom nadzieję na wielki finał między Argentyną a Portugalią, a więc między Leo Messim a Cristiano Ronaldo, największymi piłkarzami ostatnich dwóch dekad.













