Marcin Bułka nie znalazł się w kadrze Neom SC na sobotnie ligowe spotkanie z Abha Club. Powodem absencji reprezentanta Polski była kontuzja, o której po meczu poinformował trener Christophe Galtier. Francuski szkoleniowiec przekazał również, jak długo bramkarz będzie musiał odpoczywać od gry.
Kontuzja na treningu
Neom SC w 11. kolejce Saudi Pro League pokonał u siebie 2:0 Abha Club. W zwycięskim spotkaniu zabrakło niespodziewanie Marcina Bułki, który nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych. Między słupkami gospodarzy wystąpił Portugalczyk Luis Maximiano.
Przyczynę nieobecności polskiego golkipera wyjaśnił Christophe Galtier podczas konferencji prasowej po zakończeniu spotkania.
– Podczas wczorajszego treningu Bułka doznał kontuzji, przez którą nie mógł wystąpić w dzisiejszym spotkaniu. Po przeprowadzeniu niezbędnych badań lekarskich zdecydowano, że będzie potrzebować dziesięciu dni odpoczynku i rehabilitacji – przekazał francuski szkoleniowiec, w odpowiedzi na pytanie jednego z miejscowych dziennikarzy
Marcin Bułka zdąży na zgrupowanie reprezentacji Polski?
Wspomniana dziesięciodniowa pauza spowoduje, że polski bramkarz opuści minimum trzy mecze Neom SC – w tym dwa w azjatyckiej Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach drużyna Bułki zmierzy się na wyjeździe z omańskim Al Shabab i u siebie z katarskim Al Duhail. Nie dojdzie zatem do polskiego pojedynku z Krzysztofem Piątkiem. Pomiędzy tymi spotkaniami Neom SC zagra w lidze na wyjeździe z Al Diriyah.
Istnieje szansa na to, że Marcin Bułka zdąży na mecz, który jest zaplanowany na 5 listopada. Jego drużyna zagra wtedy na wyjeździe z Al-Ittihad FC, czyli jedną z czołowych ekip w Saudi Pro League. Ostateczny termin powrotu reprezentanta Polski będzie jednak zależał od przebiegu rehabilitacji i jego stanu zdrowia.
Uraz Bułki to istotna informacja także z perspektywy reprezentacji Polski. Mowa przecież o obecnym numerze jeden, który rozegrał wszystkie cztery spotkania na ostatnim zgrupowaniu.
Na razie nie ma jednak podstaw do obaw, skoro po badaniach pojawiły się tak optymistyczne wieści dotyczące terminu jego powrotu. Trzeba teraz trzymać kciuki za sprawny powrót, bo nie ma na horyzoncie innego bramkarza, który by mógł skutecznie go zastąpić podczas listopadowych spotkań z Rumunią i Szwecją.











