Mario Balotelli znowu znajduje się na pierwszych stronach gazet z nie tych powodów, co trzeba. Włoch przeciwko Arsenalowi dostał czerwoną kartkę i wydaje się, że cierpliwość Roberto Manciniego się wyczerpała. Menedżer City po meczu wyraził swoją gotowość sprzedania młodego napastnika.
Balotelli sumiennie pracował na tę karę przez całe spotkanie. Wylecieć mógł już po 10 minutach, kiedy brutalnie kopnął w kolano Aleksa Songa. Tym wejściem mógł złamać nogę przeciwnikowi, ale uniknął kary. Chyba myśląc, że jest bezkarny, nadal ostro wchodził w nogi przeciwników. Skończyło się dwoma żółtymi i w konsekwencji czerwoną kartką w 90. minucie.

Dla Włocha to już trzecie wykluczenie w tym sezonie. Mancini spytany po meczu, jak długo będzie jeszcze znosił wybryki Balotellego, odpowiedział: – Już skończyłem. Zostało nam sześć meczów i on w nich nie zagra.
Jeden z dziennikarzy zasugerował, że dobrym wyjściem może być sprzedaż zawodnika w lecie i spytany o to, czy będzie się starał do niej doprowadzić, Włoch odpowiedział: – Prawdopodobnie tak , ale nie wiem. To zależy, ponieważ Balotelli jest fantastycznym piłkarzem. Mogę nadal trzymać Mario na boisku. Za każdym razem ryzykujemy czerwoną kartkę, jak dzisiaj. Ale on może również strzelić gola w ostatniej minucie.
W taki sposób Mancini skomentował natomiast sytuację z Songiem: – Z ławki nie widziałem pierwszego wejścia, ale nie było ono dobre.
Menedżer tym razem nie bronił swojego zawodnika i spytany o to, czy władze ligi powinny go ukarać, odpowiedział: – Mam taką nadzieję – po czym dodał, że piłkarz zasługuje na dłuższe zawieszenie.
– Zawsze go bronię, ponieważ Mario to dobry chłopak, ale jeśli się w przyszłości nie zmieni, może stracić cały swój talent. Jeśli po dwóch latach tego nie rozumie, to ja nie mogę nic zrobić. Mam nadzieję, że się poprawi, że pojmie w końcu, że nie może nadal się tak zachowywać, bo zniszczy swoją przyszłość, swój talent. Bardzo mi przykro z jego powodu.
Piłkarze z Etihad przegrali na wyjeździe z Arsenalem 0:1 po golu Mikela Artety i praktycznie stracili szansę na mistrzostwo Anglii, tracą już bowiem osiem punktów do prowadzącego Manchesteru United, a do rozegrania pozostało jeszcze sześć kolejek.











