Krnąbrny Mario Balotelli znów jest na tapecie. Szkoleniowiec Manchesteru City zapewnił, że jeśli doniesienia o piątkowej wizycie Włocha w klubie ze striptizem okażą się prawdą, to piłkarz otrzyma maksymalną karę.

Trener obecnego lidera Premier League ma jednak twardy orzech do zgryzienia. Balotelli walnie przyczynił się bowiem do wygranej City w spotkaniu Boltonem, a w drugiej połowie ustalił wynik meczu. Mancini postanowił wykazać się dyplomacją, choć wiadomo, że na dziś zaplanowane jest spotkaniem z samym zawodnikiem.
– Nic o tym nie wiem. Wiem jednak, że Mario trenował normalnie cały tydzień, tak samo jak Toure i Silva. Porozmawiam z nim i jeśli to prawda, to Balotelli otrzyma maksymalną karę. Będę bardzo zawiedziony, jeśli to się potwierdzi. Jak na razie nic jeszcze nie wiadomo – stwierdził po spotkaniu z Boltonem Mancini.
Były napastnik Interu Mediolan dopiero powrócił po karze czterech spotkań zawieszenia, którą otrzymał za nadepnięcie pomocnika Tottenhamu, Scotta Parkera.











