Od paru sezonów rokrocznie Manchester City jest stawiany w roli głównego faworyta Ligi Mistrzów. I rokrocznie coś jest nie tak. Za każdym razem znajduje się drużyna, która eliminuje „Obywateli”. Czy ten sezon będzie przełomowy?
„Obywatele” awans do ćwierćfinału mają już praktycznie zapewniony. W pierwszym meczu ograli Sporting Lizbona na wyjeździe 5:0 i tylko kataklizm mógłby im przeszkodzić. Plany klubu sięgają jednak znacznie wyżej niż kolejna faza rozgrywek. Pep Guardiola ma tylko jeden cel – doprowadzić zespół do pierwszego w historii klubu zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Jednak czy tak samo nie było w poprzednich latach? Klub od kilku lat uważany jest za faworyta i regularnie zawodzi. Sprawdźmy, w jakich okolicznościach odpadał i czy ten sezon będzie przełomowy.
Pep Guardiola i Manchester City w Lidze Mistrzów
Na początku swojej trenerskiej kariery w najważniejszych rozgrywkach europejskich Guardioli szło znakomicie. W ciągu swoich trzech pierwszych sezonów w Barcelonie dwukrotnie triumfował w tych rozgrywkach. Mało kto mógł przypuszczać, że na tym licznik zatrzyma się na ponad dekadę. Później Guardiola nie był w stanie odnieść zwycięstwa z Bayernem Monachium, mimo że przez trzy sezony zdominował Bundesligę. Przejdźmy jednak do jego pracy w Anglii, bo to nas najbardziej interesuje.
Pierwszy rok pracy Guardioli na Wyspach nie był zbyt dobry. I chodzi tutaj zarówno o Premier League, jak i Champions League. W europejskich rozgrywkach drużyna odpadła już w 1/8 finału z rewelacją rozgrywek, czyli AS Monaco, w którym prym wiódł wchodzący wtedy do seniorskiej piłki Kylian Mbappe. Po szalonym dwumeczu był wynik 5:5, jednak francuski zespół awansował dzięki golom na wyjeździe.
Drugi sezon to już początek rządów klubu na krajowym podwórku. Manchester City został mistrzem Anglii, zdobywając aż 100 punktów. W Lidze Mistrzów w ćwierćfinale natknął się jednak na rozpędzający się pod wodzą Juergena Kloppa Liverpool, z którym w dwumeczu sromotnie przegrał aż 1:5.
Następny rok na krajowym podwórku był dużo bardziej zacięty. W sezonie 2018/2019 drużyna po długiej walce wygrała ligę angielską z punktem przewagi nad Liverpoolem. W Lidze Mistrzów zaś Manchester City znowu odpadł w ćwierćfinale. Tym razem katem okazał się zespół z krajowego podwórka – Tottenham Hotspur. Po porażce w pierwszym meczu 0:1 i wyniku 1:2 po kilku minutach rewanżu drużyna rzuciła się do odrabiania strat. Nawet jej się to udało i Manchester City prowadził 4:2, ale w końcówce klub z Londynu przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.












