Jeszcze ponad dwa tygodnie temu był zawodnikiem Polonii Warszawa. Teraz staje się gwiazdą Nottingham Forest, klubu angielskiej Championship. Radosław Majewski, bo o nim mowa w sobotę zadebiutował w swoim nowym klubie. Trzeba przyznać, że, jak na debiut, występ Polaka był bardzo udany. Bardzo twardo walczył w środku, a co najważniejsze z większości sytuacji wychodził zwycięsko. Oddał dwa strzały na bramkę i zaliczył żółtą kartkę. To bardzo dobry wynik, tym bardziej, że dopiero od dwóch tygodni trenuje w nowym klubie. Po meczu Radosław Majewski znalazł również chwilę czasu dla czytelników wortalu iGol.pl i udzielił nam krótkiego wywiadu.
Marcin Jajko: Czy od momentu otrzymania oferty przejścia do ligi angielskiej długo się nad nią zastanawiałeś?
Radosław Majewski: – Długo. Na początku nie byłem pewien, czy podjąć tę decyzję. Muszę się przyznać, że nie znam aż tak bardzo dobrze języka angielskiego i nie wszystko rozumiem, ale namówił mnie manager i jak na dzień dzisiejszy nie żałuję.
Czy przejście do Nottingham jest krokiem w przód w twojej karierze?

– Myślę, że tak. W Polonii od jakiegoś czasu to wszystko nie wyglądało najlepiej. Wydaje mi się, że to był dobry krok, żeby tu się trochę wyciszyć, wypróbować swoich sił, nauczyć się gry w defensywie. Liga angielska jest troszeczkę ciekawsza z tego względu, iż na mecze przychodzi więcej ludzi a wiadomo, że gra się dla ludzi. Ogólnie poziom sportowy jest raczej wyższy niż w Polsce.
Polonia Warszawa odpadła już z europejskich pucharów. Nie żałujesz, że nie mogłeś pomóc kolegom w tych ostatnich meczach?
– Nie, nie miałem jak. Gdybym zagrał w tych meczach, najprawdopodobniej nie doszłoby do wypożyczenia.
Pierwsza kolejka Championship już za Tobą. Rozegrałeś pełne 90 minut, wałczyłeś bardzo twardo w środku, aż czasem w sposób nieprzepisowy…
– Tak. Dostałem żółtą kartkę, co w Polsce mi się to rzadko zdarzało. Bardzo dużo musiałem grać w defensywie, ale tego się dopiero uczę, więc myślę, że z meczu na mecz będzie to lepiej wyglądało.
W pierwszej połowie oddałeś dwa strzały na bramkę Reading. Szczególnie ten pierwszy był bardzo bliski celu. Czego zabrakło w tych sytuacjach?
– Bardzo żałuję również tego pierwszego strzału. Wystarczyło tylko trafić w bramkę i byłby gol. Piłka minęła dosłownie pół metra od bramki. Na treningu takie sytuacje trafiam, a tutaj nie wiem, co się stało.
Uważasz remis z Reading FC za sukces?
– Myślę, że to jest dobry start, drużyna gospodarzy ma ambicję na grę w Premiership. Udanie zaczęliśmy, ale na pewno będę więcej oczekiwał w tym sezonie.
Na koniec powiedz, czy myślisz dalej o kadrze narodowej?
– Nie chcę się wypowiadać na temat reprezentacji. Dawno nie byłem na kadrze. Mam nadzieję, że poprzez systematyczne występy w klubie trener mnie zauważy ponownie, ale na razie nie ma sensu o tym rozmawiać.
Dziękuję i życzymy powodzenia w kolejnych spotkaniach.
– Dziękuję.
Brawo, że przeprowadzacie coraz wiecej ciekawych
wywiadow
wywiad bardzo profesionalny :) brawo oby tak dalej !
Brawo Marcin! Super wywiad :):D
Strzegomianka
spoko jajko bardzo fajny i profesjonalny wywiad
ziomus oby tak dalej a wejdziesz na szczyt;P