O skomentowanie rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy pokusił się Radosław Majdan. Według bramkarza reprezentacji Polski w latach 2000-2002, a aktualnie trenera bramkarzy w Polonii największym pozytywnym zaskoczeniem jest Śląsk Wrocław i Orest Lenczyk. Jeśli chodzi o największy zawód, wymienia KGHM Zagłębie Lubin i Lecha Poznań.
Za nami runda jesienna T-Mobile Ekstraklasy. Mistrzem jesieni został Śląsk Wrocław. Jest to zasłużony sukces?
Jest to dla mnie niespodzianka, bo nie spodziewałem się przed sezonem, że Śląsk zajmie pierwsze miejsce. A czy zasłużył? Zawodników z Wrocławia cechowało to, że zdobywali bardzo łatwo gole. Wygrali dużo takich meczów, których nie musieli wygrać, jak chociażby z ŁKS-em Łódź. Strzelali bramki w takich sytuacjach, w których nie musieli. Poza tym są konsekwentni w ataku i w obronie i dlatego są liderem. Na pewno jest to niespodzianka, bo spodziewaliśmy się, że to będzie Legia, Wisła albo Lech.
Według Pana Śląsk pozostanie na szczycie i zdobędzie mistrzostwo Polski?
Radosław Majdan – trener bramkarzy Polonii (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Nie wiem, ale na pewno druga runda jest trudniejsza. Śląsk jest liderem od jakiegoś czasu, ale teraz wszystkie drużyny mobilizują się na mecz ze Śląskiem podwójnie. Czeka go dużo trudnych meczów i jeśli utrzyma pierwsze miejsce, to duży szacunek dla niego. Często się zdarzało, że drużyna, która zdobywała mistrza jesieni, nie zdobywała mistrza Polski. Nie oznacza to jednak, że jest to reguła. Na pewno jest jednym z faworytów, biorąc pod uwagę fakt, że rozegrane zostały już dwie kolejki rundy wiosennej i ma sześć punktów przewagi nad nami i cztery nad Legią. Myślę, że ma dużą szansę, ale nic nie jest przesądzone. Wszyscy jeszcze grają między sobą, więc tutaj sprawa jest otwarta, ale można powiedzieć, że są już w połowie drogi.
Gdyby „Wojskowym” potknęła się noga, to kto jak nie oni? Pomijając oczywiście Polonię, w którą bez wątpienia Pan bardzo wierzy.
Myślę, że Legia ma szansę. Mimo że przegrała u siebie kilka meczów, jej zwycięstwa były przekonujące. W pewnym momencie to legioniści grali najbardziej radosną piłkę, najbardziej spektakularną. Trzeba wziąć pod uwagę także strzelecką niemoc Lecha, który przez cztery mecze nie mógł strzelić bramki, oraz to, że Wisła przegrywa u siebie cztery mecze w rundzie. Świadczy to o kłopotach tych drużyn, Legia, która miała kłopoty na początku, już z nich wyszła i radzi sobie świetnie w Lidze Europy i w T-Mobile Ekstraklasie.
Nie dziwi miejsce na dnie Cracovii, bo takie też „Pasy” zajmowały w tamtym sezonie. Czy według Pana znów uda im się pozostać w ekstraklasie?
Spadku nikomu nie życzę, bo to nie jest fajne. Myślę jednak, że spadną drużyny z trójki: Zagłębie Lubin, ŁKS Łódź i PGE GKS Bełchatów. Z tych trzech drużyn spadną dwie.
ŁKS spadnie? Przecież beniaminki radzą sobie w tym sezonie całkiem dobrze.
ŁKS to klub z problemami. Nie płaci piłkarzom, ludzie się wycofują, a pieniądze, które były dla piłkarzy, szły dla udziałowców. To są jednak newsy, które dochodzą do nas z mediów. Świadczy to o tym, że atmosfera jest średnia, a to nie sprzyja mobilizacji. Jest to jednak drużyna, która potrafi u siebie wygrać z dużo lepszymi od siebie rywalami. Jeśli chodzi o drugiego beniaminka, to Podbeskidzie Bielsko-Biała sprawiło miłe zaskoczenie. Bardzo trudno się z nim gra. Jest to chyba jedyny zespół, który wygrał i na Wiśle, i na Legii w tej rundzie. Myślę więc, że nie będzie miał żadnego problemu z pozostaniem.
Jeszcze niedawno Zagłębie Lubin było mistrzem Polski, a teraz okupuje strefę spadkową. Co się stało z tym klubem? Czy degradacja w 2009 roku tak bardzo mu zaszkodziła czy jest inny powód?
Trudno powiedzieć. Przed sezonem, biorąc pod uwagę transfery, jakie tam zrobili, czyli Sernas, Rachwał i Gancarczyk, myśleliśmy, że jest to drużyna, która będzie 5. czy 6., i będzie potrafiła wygrać z każdym. Rzeczywistość stała się dla nich bardzo drastyczna, ponieważ przegrywali mecz za meczem. Oglądałem na przykład mecz ze Śląskiem, w którym defensywa wyglądała tak opłakanie, tak strasznie, że ta drużyna zaczęła przegrywać mecz za meczem. Całe szczęście, że trafili na nasz słabszy dzień i że my nie potrafiliśmy wykorzystać ich słabej dyspozycji. Gdyby tego meczu nie wygrali, ich sytuacja byłaby jeszcze gorsza. Jedyne, co przemawia na ich korzyść, to dobry sponsor. Być może podczas okna transferowego ktoś przyjdzie, bo gdyby z takim sponsorem zespół spadł z ligi, to byłaby duża niespodzianka. Natomiast na dzień dzisiejszy ta sytuacja plus nerwowość kibiców, którzy stracili cierpliwość już dość dawno, powoduje, że na dzień dzisiejszy jest to poważny kandydat do spadku. Jest to dla mnie największa negatywna niespodzianka tej rundy.
Do negatywnych niespodzianek można zaliczyć także Lecha Poznań, który miał przed sezonem, i wciąż ma, aspiracje na mistrza.
Lech ma bardzo stabilny skład i utalentowaną młodzież, taką jak Mateusz Możdżeń. Natomiast rzeczywiście jest to bardzo duża niespodzianka. Dla mnie jest to przekleństwo Lecha, że jest tak bardzo uzależniony od Rudniewa. Lechici tak dobrze zaczęli rundę, jak słabo ją skończyli. W pierwszych meczach wysoko wygrywali, a Rudniew miał już osiem bramek po czterech kolejkach, tak że oni szli jak burza, a później się zatrzymali. Jeśli nie strzela w ciągu pięciu meczów żadnej bramki, to na pewno jest to bardzo słaby rezultat, a ostatni mecz z Zagłębiem Lubin powinni zremisować, a zwyciężyli tylko dzięki nieskuteczności rywali. Na pewno jest to kolejne rozczarowanie tej rundy.
W naszej lidze w tym sezonie dało się zauważyć kilka indywidualności, które błyszczą na polskich stadionach. Czy ci młodzi gracze będą tworzyć reprezentację za kilka lat?
Myślę, że mają duże szanse. Wolski z Legii zaprezentował się świetnie – bez kompleksów, bardzo dobrze fizycznie. Mimo młodego wieku gra przede wszystkim bez kompleksów. Pochwalić trzeba przede wszystkim dwóch młodych bramkarzy. Jeden z nich to mój bramkarz – Michał Gliwa – który zaczął ten rok od bycia rezerwowym, a skończył jako reprezentant Polski. Drugi bramkarz to 18-letni zawodnik Lechii Gdańsk – Wojciech Pawłowski. Jeśli chodzi o pozycję bramkarza, to są moje pozytywy.
Kto według Pana zasługuje na tytuł najlepszego trenera rundy?
Pominę Polonię, bo ktoś mógłby mnie posądzić o tendencyjność, to Orest Lenczyk. Niespodzianką jest to, że Śląsk jest na pierwszym miejscu, bo myślę, że inne kluby mają większy potencjał – zarówno finansowy, jak i osobowościowy, z całym szacunkiem dla piłkarzy Śląska Wrocław. Orest Lenczyk jest na pewno twórcą sukcesu Śląska. Jest odpowiedzialny za liderowanie tej drużyny. Wymieniłbym tutaj jeszcze Waldemara Fornalika, bo Ruch jest pozytywną niespodzianką. Zajmuje czwarte miejsce w tabeli i myślę, że Waldemar Fornalik zasługuje na wyróżnienie za to, co zrobił z Ruchem.
Powracając do Polonii, zadowolicie się europejskimi pucharami czy jednak celować będziecie w mistrzostwo?
Jesteśmy na trzecim miejscu, a chcielibyśmy przynajmniej grać w pucharach. Jeżeli przydarzy się sytuacja, to będziemy chcieli oczywiście więcej. Uważam, że Śląsk Wrocław jest na pierwszym miejscu, ale równie dobrze mógłby być tam Lech, Legia, Wisła i my, bo to są drużyny z dużym potencjałem. Jeśli chodzi o poziom sportowy, to nie jesteśmy słabsi niż Śląsk. Mówię to zupełnie szczerze, nie zaniżając wartości Śląska ani nie zawyżając naszej wartości. Myślę, że jak dokonają się dwa transfery w zimowym oknie, to będziemy wygrywać na wyjazdach z najlepszymi.
No właśnie. Jakie plany transferowe ma Polonia Warszawa?
Jest to kwestia dwóch zawodników, żeby tego składu specjalnie nie zmieniać. Myślę, że pod koniec rundy zespół się ustabilizował, chociażby nasz egzekutor – Cani – który jeśli przepracuje, będzie na wiosnę grał tak dobrze jak w końcówce tej rundy. Potrzebujemy szybkiego skrzydłowego ofensywnego pomocnika, a defensywy nie będziemy zmieniać, bo zarówno z bramkarzem, jak i z obrońcami problemu nie mamy. Myślimy więc o wzmocnieniu ofensywy.
O skomentowanie rundy jesiennej T-Mobile Ekstraklasy pokusił się Radosław Majdan. Według bramkarza reprezentacji Polski w latach 2000-2002, a aktualnie trenera bramkarzy w Polonii największym pozytywnym zaskoczeniem jest Śląsk Wrocław i Orest Lenczyk. Jeśli chodzi o największy zawód, wymienia KGHM Zagłębie Lubin i Lecha Poznań.
Za nami runda jesienna T-Mobile Ekstraklasy. Mistrzem jesieni został Śląsk Wrocław. Jest to zasłużony sukces?
Jest to dla mnie niespodzianka, bo nie spodziewałem się przed sezonem, że Śląsk zajmie pierwsze miejsce. A czy zasłużył? Zawodników z Wrocławia cechowało to, że zdobywali bardzo łatwo gole. Wygrali dużo takich meczów, których nie musieli wygrać, jak chociażby z ŁKS-em Łódź. Strzelali bramki w takich sytuacjach, w których nie musieli. Poza tym są konsekwentni w ataku i w obronie i dlatego są liderem. Na pewno jest to niespodzianka, bo spodziewaliśmy się, że to będzie Legia, Wisła albo Lech.
Według Pana Śląsk pozostanie na szczycie i zdobędzie mistrzostwo Polski?
Radosław Majdan – trener bramkarzy Polonii (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
Nie wiem, ale na pewno druga runda jest trudniejsza. Śląsk jest liderem od jakiegoś czasu, ale teraz wszystkie drużyny mobilizują się na mecz ze Śląskiem podwójnie. Czeka go dużo trudnych meczów i jeśli utrzyma pierwsze miejsce, to duży szacunek dla niego. Często się zdarzało, że drużyna, która zdobywała mistrza jesieni, nie zdobywała mistrza Polski. Nie oznacza to jednak, że jest to reguła. Na pewno jest jednym z faworytów, biorąc pod uwagę fakt, że rozegrane zostały już dwie kolejki rundy wiosennej i ma sześć punktów przewagi nad nami i cztery nad Legią. Myślę, że ma dużą szansę, ale nic nie jest przesądzone. Wszyscy jeszcze grają między sobą, więc tutaj sprawa jest otwarta, ale można powiedzieć, że są już w połowie drogi.
Gdyby „Wojskowym” potknęła się noga, to kto jak nie oni? Pomijając oczywiście Polonię, w którą bez wątpienia Pan bardzo wierzy.
Myślę, że Legia ma szansę. Mimo że przegrała u siebie kilka meczów, jej zwycięstwa były przekonujące. W pewnym momencie to legioniści grali najbardziej radosną piłkę, najbardziej spektakularną. Trzeba wziąć pod uwagę także strzelecką niemoc Lecha, który przez cztery mecze nie mógł strzelić bramki, oraz to, że Wisła przegrywa u siebie cztery mecze w rundzie. Świadczy to o kłopotach tych drużyn, Legia, która miała kłopoty na początku, już z nich wyszła i radzi sobie świetnie w Lidze Europy i w T-Mobile Ekstraklasie.
Nie dziwi miejsce na dnie Cracovii, bo takie też „Pasy” zajmowały w tamtym sezonie. Czy według Pana znów uda im się pozostać w ekstraklasie?
Myślę, że Cracovia nie spadnie i się uratuje.
To kto, jeśli nie Cracovia?
Spadku nikomu nie życzę, bo to nie jest fajne. Myślę jednak, że spadną drużyny z trójki: Zagłębie Lubin, ŁKS Łódź i PGE GKS Bełchatów. Z tych trzech drużyn spadną dwie.
ŁKS spadnie? Przecież beniaminki radzą sobie w tym sezonie całkiem dobrze.
ŁKS to klub z problemami. Nie płaci piłkarzom, ludzie się wycofują, a pieniądze, które były dla piłkarzy, szły dla udziałowców. To są jednak newsy, które dochodzą do nas z mediów. Świadczy to o tym, że atmosfera jest średnia, a to nie sprzyja mobilizacji. Jest to jednak drużyna, która potrafi u siebie wygrać z dużo lepszymi od siebie rywalami. Jeśli chodzi o drugiego beniaminka, to Podbeskidzie Bielsko-Biała sprawiło miłe zaskoczenie. Bardzo trudno się z nim gra. Jest to chyba jedyny zespół, który wygrał i na Wiśle, i na Legii w tej rundzie. Myślę więc, że nie będzie miał żadnego problemu z pozostaniem.
Jeszcze niedawno Zagłębie Lubin było mistrzem Polski, a teraz okupuje strefę spadkową. Co się stało z tym klubem? Czy degradacja w 2009 roku tak bardzo mu zaszkodziła czy jest inny powód?
Trudno powiedzieć. Przed sezonem, biorąc pod uwagę transfery, jakie tam zrobili, czyli Sernas, Rachwał i Gancarczyk, myśleliśmy, że jest to drużyna, która będzie 5. czy 6., i będzie potrafiła wygrać z każdym. Rzeczywistość stała się dla nich bardzo drastyczna, ponieważ przegrywali mecz za meczem. Oglądałem na przykład mecz ze Śląskiem, w którym defensywa wyglądała tak opłakanie, tak strasznie, że ta drużyna zaczęła przegrywać mecz za meczem. Całe szczęście, że trafili na nasz słabszy dzień i że my nie potrafiliśmy wykorzystać ich słabej dyspozycji. Gdyby tego meczu nie wygrali, ich sytuacja byłaby jeszcze gorsza. Jedyne, co przemawia na ich korzyść, to dobry sponsor. Być może podczas okna transferowego ktoś przyjdzie, bo gdyby z takim sponsorem zespół spadł z ligi, to byłaby duża niespodzianka. Natomiast na dzień dzisiejszy ta sytuacja plus nerwowość kibiców, którzy stracili cierpliwość już dość dawno, powoduje, że na dzień dzisiejszy jest to poważny kandydat do spadku. Jest to dla mnie największa negatywna niespodzianka tej rundy.
Do negatywnych niespodzianek można zaliczyć także Lecha Poznań, który miał przed sezonem, i wciąż ma, aspiracje na mistrza.
Lech ma bardzo stabilny skład i utalentowaną młodzież, taką jak Mateusz Możdżeń. Natomiast rzeczywiście jest to bardzo duża niespodzianka. Dla mnie jest to przekleństwo Lecha, że jest tak bardzo uzależniony od Rudniewa. Lechici tak dobrze zaczęli rundę, jak słabo ją skończyli. W pierwszych meczach wysoko wygrywali, a Rudniew miał już osiem bramek po czterech kolejkach, tak że oni szli jak burza, a później się zatrzymali. Jeśli nie strzela w ciągu pięciu meczów żadnej bramki, to na pewno jest to bardzo słaby rezultat, a ostatni mecz z Zagłębiem Lubin powinni zremisować, a zwyciężyli tylko dzięki nieskuteczności rywali. Na pewno jest to kolejne rozczarowanie tej rundy.
W naszej lidze w tym sezonie dało się zauważyć kilka indywidualności, które błyszczą na polskich stadionach. Czy ci młodzi gracze będą tworzyć reprezentację za kilka lat?
Myślę, że mają duże szanse. Wolski z Legii zaprezentował się świetnie – bez kompleksów, bardzo dobrze fizycznie. Mimo młodego wieku gra przede wszystkim bez kompleksów. Pochwalić trzeba przede wszystkim dwóch młodych bramkarzy. Jeden z nich to mój bramkarz – Michał Gliwa – który zaczął ten rok od bycia rezerwowym, a skończył jako reprezentant Polski. Drugi bramkarz to 18-letni zawodnik Lechii Gdańsk – Wojciech Pawłowski. Jeśli chodzi o pozycję bramkarza, to są moje pozytywy.
Kto według Pana zasługuje na tytuł najlepszego trenera rundy?
Pominę Polonię, bo ktoś mógłby mnie posądzić o tendencyjność, to Orest Lenczyk. Niespodzianką jest to, że Śląsk jest na pierwszym miejscu, bo myślę, że inne kluby mają większy potencjał – zarówno finansowy, jak i osobowościowy, z całym szacunkiem dla piłkarzy Śląska Wrocław. Orest Lenczyk jest na pewno twórcą sukcesu Śląska. Jest odpowiedzialny za liderowanie tej drużyny. Wymieniłbym tutaj jeszcze Waldemara Fornalika, bo Ruch jest pozytywną niespodzianką. Zajmuje czwarte miejsce w tabeli i myślę, że Waldemar Fornalik zasługuje na wyróżnienie za to, co zrobił z Ruchem.
Powracając do Polonii, zadowolicie się europejskimi pucharami czy jednak celować będziecie w mistrzostwo?
Jesteśmy na trzecim miejscu, a chcielibyśmy przynajmniej grać w pucharach. Jeżeli przydarzy się sytuacja, to będziemy chcieli oczywiście więcej. Uważam, że Śląsk Wrocław jest na pierwszym miejscu, ale równie dobrze mógłby być tam Lech, Legia, Wisła i my, bo to są drużyny z dużym potencjałem. Jeśli chodzi o poziom sportowy, to nie jesteśmy słabsi niż Śląsk. Mówię to zupełnie szczerze, nie zaniżając wartości Śląska ani nie zawyżając naszej wartości. Myślę, że jak dokonają się dwa transfery w zimowym oknie, to będziemy wygrywać na wyjazdach z najlepszymi.
No właśnie. Jakie plany transferowe ma Polonia Warszawa?
Jest to kwestia dwóch zawodników, żeby tego składu specjalnie nie zmieniać. Myślę, że pod koniec rundy zespół się ustabilizował, chociażby nasz egzekutor – Cani – który jeśli przepracuje, będzie na wiosnę grał tak dobrze jak w końcówce tej rundy. Potrzebujemy szybkiego skrzydłowego ofensywnego pomocnika, a defensywy nie będziemy zmieniać, bo zarówno z bramkarzem, jak i z obrońcami problemu nie mamy. Myślimy więc o wzmocnieniu ofensywy.
Komentarze3
~
~Ksp
Wierze ze zima kupią jakiegoś zawodnika który
weźmie na siebie ciężar gry w trudnych momentach i
wtedy będzie to drużyna na mistrzostwo polski .
~K
~Lech kaczynski
Jezeli majdan i wojciechowski beda w polonii mistrz
dluga na konwiktoska nie zapuka
~
~typp
Z Wojciechowskim się zgodzę, ale co ty masz do
Majdana?? Jestem fanem Legii, ale Polonia to też
dobry klub :) hmm… jakby grali w Europe League, to
fajna by była grupa – Slovan Bratyslava – Austria
Wiedeń i Polonia :) ale chyba podział na koszyki
tego nieee pozwoli :( Visca el Barca