Włodarze klubu Willem II z Tilburga postanowili ukarać swojego bramkarza i zarazem kapitana zespołu. Powodem było karygodne zachowanie, którego dopuścił się podczas sobotniego meczu z Utrechtem.
Podczas spotkania kibice drwili z bramkarza po każdej jego nieudanej interwencji. Aerts nie pozostał im dłużny i po zakończeniu meczu podbiegł pod trybuny, zaserwował widzom serię prowokacyjnych gestów, odwdzięczając się tym samym za ich brak wsparcia. Fakt ten nie umknął uwadze władzom klubu.
– Takie zachowanie jest nie do przyjęcia. Aerts okazał postawę niegodną kapitana drużyny, który powinien być wzorem dla innych zawodników, jak również dla kibiców. Jego czyn był karygodny, dlatego postanowiliśmy pozbawić go opaski kapitańskiej. Dodatkowo zostanie obciążony karą grzywny – wyjaśnił dyrektor techniczny drużyny z Tilburga, Henry van der Vegt.
W poniedziałek zawodnik spotkał się z kierownictwem drużyny oraz trenerem. Wyraził skruchę i głębokie ubolewanie.
– Przepraszam wszystkich kibiców. Szczerze żałuję tego, co zrobiłem. Powinniśmy dawać kibicom dobry przykład, od nich zaś oczekujemy pomocy i zrozumienia.










