Mecz Wisły z Cracovią wywołuje sporo emocji, jednak trener „Białej Gwiazdy”, Robert Maaskant, wyraził nadzieje, że kibice staną na wysokości zadania i stworzą atmosferę prawdziwego futbolowego święta. Holenderski szkoleniowiec dodał również, że derby Krakowa można porównać jedynie z pojedynkami Celtiku z Rangersami w lidze szkockiej.
Już w piątek na stadionie przy ulicy Kraszewskiego odbędzie się prestiżowy pojedynek pomiędzy Cracovią a Wisłą Kraków. Emocje już zaczynają sięgać zenitu, co wyraźnie można odczuć w wypowiedzi trenera Wisły, Roberta Maaskanta. Holenderski szkoleniowiec podkreślił, że niewiele spotkań wywołuje tyle emocji co derby Krakowa.
– Porównując derby rozgrywane w Holandii do tych w Krakowie, trzeba powiedzieć, że niewiele jest takich derbów na świecie, których historia sięga tak daleko wstecz i które są tak ważne dla miasta, jak te dla Krakowa. Na pewno do krakowskich derbów można porównać szkockie pomiędzy Celtikiem a Rangersami. Tam chodzi nawet o coś więcej, bo o religię. Rozmawiałem o derbach z kolegami z drużyny, ale także z naszymi fanami. Wiem, że dla nich to bardzo ważny mecz. Ważny jak żaden inny – tak mi mówili. W Krakowie derby czuć wszędzie. Widać, która część miasta jest za Wisłą, która za Cracovią. Mam nadzieję, że to będzie świetny mecz dla kibiców, mam nadzieję, że go wygramy i że z derbami nie będzie związana przemoc. Przecież nie z tego powodu stworzono grę w piłkę nożną. Jeśli ktoś chce walczyć, niech idzie gdzieś indziej, a nie na stadion – powiedział przed meczem z Cracovią Robert Maaskant.
Trener Wisły wyraził nadzieje, że wszelkie konflikty zostaną za bramą i na stadionie będziemy świadkami znakomitej atmosfery. Holender podzielił się także wspomnieniami dotyczącymi rywalizacji kibiców w kraju tulipanów.
– W Holandii kibice rywalizują ze sobą nie w agresywny sposób, a po trochu na wesoło. Przed meczami NAC Breda z Willem II Tilburg, kibice z Bredy pomalowali raz most w barwy klubu – na żółto. Ostatnio natomiast wrzucili do wszystkich fontann w mieście żółty środek koloryzujący. Wiem, że opowiadając o tym sam niewiele zmienię, ale mam nadzieję, że wszyscy zdadzą sobie sprawę, że w piątek gramy mecz piłki nożnej! – dodał szkoleniowiec Wisły.










