W najbliższy wtorek w ramach eliminacji do mistrzostw świata w Brazylii reprezentacja Francji zmierzy się z Hiszpanią. Zdaniem bramkarza „Trójkolorowych”, Hugo Llorisa, Francuzi wcale nie są na przegranej pozycji.
Po dwóch eliminacyjnych kolejkach obie drużyny mają na swoim koncie po sześć punktów. Do wtorkowego spotkania w lepszych nastrojach podchodzić będą jednak podopieczni Vicente del Bosque, którzy w piątkowym meczu gładko pokonali Białoruś 4:0. W tym samym czasie reprezentacja Francji w towarzyskim starciu musiała uznać wyższość Japończyków, przegrywając 0:1.
– Pomimo trudności musimy się starać być razem. Każdy z nas będzie musiał włożyć w ten mecz ogromny wysiłek i uderzać Hiszpanów w ich słabe punkty. Przede wszystkim musimy uniemożliwić im wymiany podań – mówi bramkarz reprezentacji Francji oraz Tottenhamu Hotspur, Hugo Lloris.
Ostatni mecz pomiędzy Francją a Hiszpanią został rozegrany w czerwcu w ramach ćwierćfinału mistrzostw Europy. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Hiszpanów 2:0, a obie bramki zdobył Xabi Alonso. We wtorkowym pojedynku na Estadio Vicente Calderon podopieczni Didiera Deschampsa będą chcieli odegrać się za tamtą porażkę i sprawić niespodziankę, urywając punkty faworyzowanej „La Roja”.









