Na ten dzień fani w Łodzi czekali długie lata. W piątek przy okazji pierwszoligowego meczu z Chrobrym Głogów miała miejsce inauguracja pełnego obiektu przy al. Unii Lubelskiej 2. Powstanie stadionu ŁKS-u poprzedziła długa walka kibiców o dokończenie inwestycji, ale i sukcesywny rozwój klubu.
Chyba każdy, kto porusza się w przestrzeni internetowej, kojarzy żarty dotyczące dotychczasowej trybuny użytkowanej przez ŁKS. Szydercze określenia jak amfiteatr czy wiata. Internetowe memy zestawiające obiekt łódzkiego klubu z ciągle niedokończonym stadionem Górnika Zabrze („razem możemy zrobić coś wielkiego”). Złośliwości nawiązujące do sąsiedztwa z pobliskim dworcem kolejowym i komunikatów dla podróżnych emitowanych w odpowiedzi na okrzyki fanów łódzkiego klubu. Nie ma co ukrywać, że okrojony stadion ŁKS-u spędzał sen z powiek nie tylko kibicom „Biało-czerwono-białych”. Ciążył również włodarzom miasta, którym trudno było się chwalić taką inwestycją. Mimo to od inauguracji jednotrybunowego obiektu w sierpniu 2015 roku do pełnego ukończenia jego budowy minęło niemal siedem lat. Jak długi był to czas, niech świadczy fakt, że kiedy otwierano okrojony stadion przy al. Unii 2, ostatnie dni swojej prezydenckiej kadencji sprawował Bronisław Komorowski, RB Lipsk występował na zapleczu niemieckiej Bundesligi, a świat nie słyszał jeszcze o TikToku, który powstał dopiero rok później.
Polityczne rozgrywki
ŁKS w tym czasie zdołał pokonać drogę z czwartego poziomu rozgrywkowego do ekstraklasy, by po rocznej przygodzie w krajowej elicie powrócić na dłużej na pierwszoligowe boiska. Decyzje polityczne nie współgrały jednak z rozwojem klubu. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska zapewniała, że coroczne awanse trzecioligowego wówczas klubu oznaczać będą dobudowanie kolejnych trybun. Przez długi czas deklaracje te nie znajdowały jednak pokrycia w czynach. Dopiero kampania wyborcza w 2018 roku okazała się dobrym pretekstem, by powrócić do wcześniejszych obietnic.
Drodzy kibice Łódzkiego Klubu Sportowego, awans już jest, teraz czas na stadion. Taka była umowa, a ja zawsze dotrzymuję słowa. Pierwszy mecz na nowym obiekcie piłkarze rozegrają jesienią 2020 roku i trzymam mocno kciuki, aby było to spotkanie w ekstraklasie. Hanna Zdanowska w swojej ulotce wyborczej w czerwcu 2018 roku
Dotychczasowa prezydent Łodzi ostatecznie uzyskała reelekcję, jednak ogłoszenie i rozstrzygnięcie przetargu na rozbudowę stadionu zostało po raz kolejny przesunięte w czasie. Chociaż ŁKS awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej, to spotkania nadal rozgrywał przy jednej dostępnej trybunie. Zwłoka urzędników skutkowała potrzebą dołożenia dodatkowych milionów na pokrycie różnicy między zakładaną a faktyczną ceną dokończenia inwestycji (kwota wzrosła z 95 do 129 milionów złotych).











