Puchar Polski jest bliżej zespołu Legii Warszawa po wygranym meczu we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem 2:0. Środowe spotkanie na Pepsi Arenie będzie szansą dla podopiecznych Stanislava Levego na odrobienie strat z pierwszego meczu finałowego.

Dwie bramki, jakie zaaplikował Śląskowi Marek Saganowski, znacznie utrudniły sytuację wrocławian przed rewanżem. Trener Śląska nie traci nadziei i podkreśla, że jego zespół zrobi wszystko, aby utrudnić Legii drogę do zwycięstwa w rozgrywkach Pucharu Polski. – Wynik pierwszego meczu finałowego ustawia w roli faworyta Legię. W środowym rewanżu zamierzamy jednak zrobić wszystko, aby skomplikować naszemu rywalowi drogę do zwycięstwa w rozgrywkach Pucharu Polski. Nasza sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Jedziemy do Warszawy z nastawieniem na walkę – powiedział Levy.
Sytuacja Śląska jest nie do pozazdroszczenia i wydaje się, że ewentualna wygrana finału byłaby niemal cudem. Dwubramkowa zaliczka na wyjeździe to bardzo cenna zdobycz Legii. Piłkarze Jana Urbana nie wyobrażają sobie innej opcji, jak podniesienie Pucharu Polski po ostatnim gwizdku w tej edycji rozgrywek.