
Silny fizycznie środkowy pomocnik, który z Bayernem Monachium wygrał Ligę Mistrzów 2020 i siedem razy był mistrzem Niemiec.
Urodził się 6 lutego 1995 roku w Bochum. Zaczynał w WSV Bochum, a jako sześciolatek trafił do VfL Bochum, w którym przeszedł przez wszystkie drużyny młodzieżowe. W zespole U-19 prowadził go Dariusz Wosz, urodzony w Piekarach Śląskich były reprezentant Niemiec. Wosz mówił, że tak wyjątkowego piłkarza w juniorach jeszcze nie miał. Po latach Goretzka powiedział mu przy kawie w Bochum, że takich rzutów wolnych nauczył się właśnie od niego.
Ma trzy siostry. Wspominał, że już na rodzinnych wakacjach na kempingu w Holandii nie umiał przegrywać i przy grach planszowych zdarzało się, że plansza wylatywała przez przedsionek namiotu.
Jako junior zainteresował PZPN, który szukał w Niemczech piłkarzy z polskimi korzeniami. Okazało się jednak, że od kilku pokoleń jego rodzina nie ma związków z Polską, a w domu nie pamiętano nawet, co ją z Polską łączyło. Goretzka był zdziwiony, że ktoś z polskiej federacji się do niego odezwał.
W 2012 roku jako kapitan reprezentacji Niemiec U-17 doszedł do finału mistrzostw Europy w Słowenii. W półfinale strzelił jedynego gola w meczu z Polską. W finale też trafił do siatki, ale Holendrzy wyrównali i wygrali w rzutach karnych. Latem 2012 roku dostał złoty medal Fritza Waltera dla najlepszego piłkarza rocznika U-17 w Niemczech.
Maturę zdał w 2014 roku w Alice-Salomon-Berufskolleg w Bochum, już jako piłkarz Schalke i reprezentant Niemiec.
Latem 2012 roku, jako 17-latek, dołączył do pierwszej drużyny VfL, grającej w 2. Bundeslidze. Miał wtedy wiele ofert, także z zagranicy, ale mówił, że najpierw chce wywalczyć miejsce w składzie w Bochum. W pierwszym meczu sezonu, z Dynamem Drezno, strzelił głową wyrównującego gola, a Bochum wygrało. Rozegrał w tym sezonie 32 mecze ligowe i strzelił cztery gole. Trener Peter Neururer nazwał go talentem stulecia i mówił, że nie widział 18-latka, który miałby choćby zbliżony potencjał.
Zapowiadał, że w Bochum zostanie jeszcze rok, do matury. Na początku czerwca 2013 roku FC Schalke 04 potwierdziło jednak, że jest z nim dogadane, a Goretzka podpisał kontrakt obowiązujący od 1 lipca. VfL nie chciało go puścić, a spór dotyczył tego, czy może odejść dzięki klauzuli odstępnego na 2,75 mln euro. Goretzka pozwał klub do sądu pracy. 30 czerwca 2013 roku oba kluby ogłosiły porozumienie. Z Bochum nie zerwał: w 2017 roku wciąż miał karnet na mecze VfL.
W pierwszym sezonie w Gelsenkirchen zagrał w 25 meczach Bundesligi, a od wiosny grał w podstawowym składzie. Latem 2014 roku w sparingu doznał urazu uda i wrócił do gry dopiero w marcu 2015 roku. W sezonie 2015/16 u André Breitenreitera grał jako defensywny pomocnik obok Johannesa Geisa, ale znów miewał kłopoty zdrowotne. Zwrócił się do specjalisty od żywienia i okazało się, że przewlekły stan zapalny jelit spowalniał jego regenerację. Zmienił dietę i, jak mówił, zaczął szybciej dochodzić do siebie po meczach.
Najlepszy sezon w Schalke rozegrał w 2016/17, choć drużyna skończyła ligę na dziesiątym miejscu. Markus Weinzierl przesunął go do ofensywnej pomocy i powołał do rady drużyny. W kwietniu 2017 roku, w rewanżu ćwierćfinału Ligi Europy z Ajaksem, wrócił na boisko ze zwichniętą szczęką i silnym bólem głowy. Gdy wychodził ze stadionu, Schalke było jeszcze w półfinale; o tym, że jednak odpadło, dowiedział się w szpitalu.
Schalke chciało przedłużyć z nim umowę i zrobić z niego twarz klubu, ale po Pucharze Konfederacji poprosił o czas do namysłu. W styczniu 2018 roku Bayern ogłosił, że Goretzka przejdzie do Monachium latem bez kwoty odstępnego. Przewodniczący rady nadzorczej Schalke Clemens Tönnies mówił, że jego pierwszą myślą było, że Goretzka nie powinien już nosić koszulki Schalke. We wrześniu 2018 roku, już w barwach Bayernu, na stadionie w Gelsenkirchen słyszał gwizdy niemal przy każdym kontakcie z piłką.
Z przerwy spowodowanej pandemią wiosną 2020 roku wrócił wyraźnie bardziej umięśniony i stał się pewniakiem Hansiego Flicka. W Lidze Mistrzów tuż przed przerwą zagrał w meczu z Chelsea tylko minutę, a po wznowieniu rozgrywek opuścił w tych rozgrywkach zaledwie osiem minut. Zagrał w wygranym 1:0 finale z Paris Saint-Germain.
W marcu 2020 roku razem z Joshuą Kimmichem założył inicjatywę We Kick Corona. Na start obaj przekazali milion euro na pomoc m.in. bankom żywności, szpitalom i bezdomnym. Publicznie występował też przeciw skrajnej prawicy: w grudniu 2020 roku nazwał AfD „hańbą dla Niemiec”. W grudniu 2021 roku bawarska SPD wpisała go na listę członków Zgromadzenia Federalnego, które w lutym 2022 roku wybierało prezydenta Niemiec.
Za Thomasa Tuchela bywał krytykowany publicznie, a jesienią 2023 roku zdarzało mu się grać na środku obrony. Latem 2024 roku nowy trener Vincent Kompany powiedział mu, że nie ma dla niego miejsca w drużynie. Goretzka został i jeszcze jesienią wrócił do podstawowego składu. Kompany mówił później, że Goretzka walczył także wtedy, gdy nie grał.
W styczniu 2026 roku Bayern ogłosił, że Goretzka odejdzie latem, gdy wygaśnie jego kontrakt. Goretzka zapowiedział, że mimo zainteresowania innych klubów zostanie w Monachium do końca sezonu. Mówił, że w Bayernie jest w strefie komfortu, a wyjazd za granicę byłby też krokiem w jego rozwoju jako człowieka. 11 kwietnia 2026 roku w wygranym 5:0 meczu z St. Pauli strzelił z woleja 102. gola Bayernu w sezonie, którym drużyna pobiła rekord Bundesligi z sezonu 1971/72. Ostatni mecz dla Bayernu rozegrał 23 maja 2026 roku w wygranym 3:0 finale Pucharu Niemiec z VfB Stuttgart.
27 sierpnia 2026 roku jako wolny zawodnik przeszedł do Aston Villi, zdobywcy Ligi Europy.
To środkowy pomocnik, który sam najlepiej czuł się na „ósemce”, trochę wyżej niż defensywny pomocnik. Trenerzy ustawiali go jednak w wielu miejscach: jako „szóstkę”, „dziesiątkę”, na prawej stronie ataku, a za Tuchela nawet jako środkowego obrońcę. Joachim Löw mówił, że wyróżnia go to, jak daleko i jak mocno potrafi biegać.
W młodości porównywano go do Samiego Khediry. Chronił obronę, odbierał piłkę i dołączał do akcji ofensywnych, a przy 189 cm wzrostu był groźny w grze głową. Zarzucano mu wtedy brak finezji i podania, które otwiera grę. W Bayernie Flicka znakiem rozpoznawczym drużyny stały się jego wbiegnięcia z drugiej linii w pole karne, groźniejsze, odkąd nabrał masy mięśniowej. We wrześniu 2022 roku wszedł po przerwie w meczu z Barceloną i gra Bayernu wyraźnie się poprawiła: siła fizyczna pomagała mu opanować środek pola, nie tracił piłki, dobrze się ustawiał, przewidywał zagrania rywali i po odbiorze szybko przenosił akcję do przodu.
O sobie mówił, że nie umie przegrywać i chętnie bierze na siebie odpowiedzialność.
W maju 2014 roku Joachim Löw powołał go do szerokiej, 30-osobowej kadry na mundial w Brazylii. W reprezentacji zadebiutował 13 maja 2014 roku w bezbramkowym meczu towarzyskim z Polską. Doznał w nim urazu i po spotkaniu Löw skreślił go z kadry na zgrupowanie przed turniejem. Mówił wtedy, że przyszłość należy do takich piłkarzy jak Goretzka i Max Meyer.
Na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku był kapitanem niemieckiej kadry. Zagrał w jednym meczu, doznał urazu barku i wrócił do domu. Po przegranym finale Max Meyer, który przejął po nim opaskę, podniósł koszulkę z jego nazwiskiem. Goretzka zobaczył to dopiero w domu, na kanapie.
Na Pucharze Konfederacji w Rosji w 2017 roku strzelił pierwszego gola w kadrze: 19 czerwca w Soczi, w wygranym 3:2 meczu z Australią. W półfinale z Meksykiem zdobył dwie bramki w pierwszych ośmiu minutach, a Niemcy wygrali 4:1. Zagrał też w wygranym 1:0 finale z Chile. FIFA przyznała mu Brązową Piłkę dla trzeciego piłkarza turnieju i Srebrnego Buta, którego podzielił z Larsem Stindlem.
Na mundialu w Rosji w 2018 roku zagrał tylko w ostatnim meczu grupowym, z Koreą Południową. Löw wystawił go na prawej stronie ataku zamiast Thomasa Müllera. Niemcy przegrali 0:2 i pierwszy raz od 1938 roku odpadli w pierwszej rundzie. Na Euro 2020 zagrał w trzech meczach, a na mundialu w Katarze we wszystkich trzech meczach grupowych.
Pod koniec swojej kadencji Hansi Flick przestał go powoływać. Po zmianie selekcjonera Goretzka wrócił do kadry jesienią 2023 roku, ale w 2024 roku nie zagrał w niej ani razu, także na Euro w Niemczech. Znów zagrał w marcu 2025 roku, w meczu Ligi Narodów z Włochami.
W maju 2026 roku Julian Nagelsmann powołał go na mundial w Ameryce Północnej. Goretzka zagrał w meczach z Curaçao i Wybrzeżem Kości Słoniowej, a 29 czerwca w Bostonie wszedł w przerwie meczu 1/16 finału z Paragwajem. Po remisie 1:1 Niemcy przegrali w rzutach karnych 3:4 i odpadli z turnieju.
0
0
Minuty w sezonie
26′2 z 8 meczów





