Bez stawki, bez emocji. Pewna zwycięstwa w sezonie zasadniczym Legia Warszawa pokonała pewnego gry w czołowej ósemce Zawiszę Bydgoszcz 3:0. Gospodarze jakiekolwiek emocje w tym spotkaniu wykluczyli w ciągu pierwszych pięciu minut drugiej części gry, a goście spotkanie kończyli osłabieni czerwoną kartką Kamila Drygasa z 80. minuty.

Pierwsze minuty to nieznaczna przewaga Legii. Obie ekipy grały nieustępliwie w środku pola, czuć było jednak czysto piłkarską przewagę gospodarzy. Z biegiem minut Zawisza zaczął dochodzić do głosu, szczególnie po rzutach rożnych Dusan Kuciak i jego koledzy znajdowali się w tarapatach. Legia miała przewagę w posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie dla podopiecznych Henninga Berga. W 31. minucie w niezłej sytuacji znalazł się Żyro, który dostał prostopadłą piłkę od Vrdoljaka, ale nie zdołał pokonać Kaczmarka. Był rzut rożny, który mało co a na bramkę zamieniłby strzałem głową Dossa Junior. Dziesięć minut później swoją sytuację miał Zawisza, gdy po dośrodkowaniu Wójcickiego nad bramką uderzał pełniący funkcję kapitana Drygas. Pod koniec pierwszej połowy na prowadzenie mogły wyjść obie ekipy. Najpierw Radović pięknie nawinął Micaela w polu karnym, uderzył z ostrego kąta po długim słupku, ale Kaczmarek zdążył z interwencją, a potem Wojciechowski nie wykorzystał świetnego dośrodkowania Wójcickiego i z jedenastego metra minimalnie chybił. Po trzech kwadransach był remis!

Druga połowa zaczęła się od zabójczych ciosów „Wojskowych”. Najpierw Radović wykorzystał świetne prostopadłe podanie od Żyry i uprzedzając Kaczmarka, skierował piłkę do siatki. Gospodarze wyszli na prowadzenie! Co więcej, dwie minuty później swoje pierwsze w tym sezonie trafienie zaliczył Michał Żyro, który strzelił niemalże identyczną bramkę jak jego starszy kolega. Po 50 minutach było 2:0 dla CWKS!












