O tym, kto w sezonie 2012/2013 zdobędzie trofeum, zadecyduje dwumecz. W finałowych starciach spotkają się lider i czwarta drużyna T-Mobile Ekstraklasy. Już teraz można stwierdzić, że spotkanie cieszy się ogromnym zainteresowaniem.
Na chwilę obecną sprzedano ok. 30 tysięcy biletów, a przecież do meczu pozostały jeszcze ponad 24 godziny. Zarówno „Wojskowi”, jak i WKS są zespołami znacznie bardziej dojrzałymi i ułożonymi niż kilka miesięcy temu. We Wrocławiu możemy się spodziewać naprawdę dobrego – jak na polskie warunki – spotkania.

– Przygotowujemy się do starcia z Legią, jesteśmy po przegranych derbach z Zagłębiem Lubin i bardzo chcemy się zrehabilitować, dlatego wierzę, że rozegramy dobry mecz – powiedział przed czwartkowym finałem trener Śląska, Stanislav Levy.
Szkoleniowiec mistrzów Polski komplementuje warszawski zespół. – To bardzo silna drużyna, szczególnie widać to po tym, jakie wzmocnienia poczyniła zimą. My jednak bardzo chcemy zdobyć Puchar Polski i pokonać Legię. Koncentrujemy się na finale Pucharu Polski, o następnych pojedynkach będziemy myśleć w piątek – powiedział czeski szkoleniowiec.
Jan Urban również zachowuje pełną dyplomację. – To dobra drużyna, którą porównuję do Wisły Kraków. Kiedy Śląsk jest niesamowicie skoncentrowany, to stać go na dużo. Przecież ograł nas i Lecha. Mówimy o mistrzu Polski, a jego zawodnicy rozumieją się jak łyse konie – powiedział przed pierwszym meczem finału Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław trener Legii.
W stolicy Dolnego Śląska na pewno zagra Wojciech Skaba. Nie wiemy, jaka będzie sytuacja z Kubą Wawrzyniakiem. Z kolei Jakub Rzeźniczak trenuje indywidualnie, a Kuba Kosecki już normalnie, z zespołem. Składy poznamy dopiero jutro. Śląsk Wrocław natomiast do pierwszego finałowego spotkania w Pucharze Polski z Legią Warszawa przystąpi bez Adama Kokoszki, który w starciu z Wisłą Kraków otrzymał czwartą żółtą kartkę.
WKS już sześciokrotnie rywalizował z Legią w rozgrywkach Pucharu Polski. Historia tych pojedynków nie jest dobra dla wrocławskiego klubu – jak dotąd górą we wszystkich meczach była ekipa ze stolicy. Wrocławianie zdobyli w dotychczasowej rywalizacji cztery bramki, tracąc 14 goli. Ostatni mecz tych drużyn w T-Mobile Ekstraklasie zakończył się wynikiem 1:0 dla jutrzejszych gospodarzy.
Rozjemcą pierwszego finałowego spotkania będzie Szymon Marciniak. Transmisję przeprowadzi TVN Turbo oraz Orange Sport. Początek meczu o godz. 18:30. Czy Legia po raz trzeci z rzędu sięgnie po Puchar Polski? Częściowo odpowiedź na to pytanie poznamy już jutro wieczorem!
na pewno ciekawe spotkanie
JAK WKS TO TYLKO ZAWISZA