Po ponad dwumiesięcznej przerwie zawodnicy Legii Warszawa wracają na boisko. Pierwszy mecz rundy wiosennej odbędzie się tydzień wcześniej, gdyż w piątek podopieczni Jana Urbana zagrają w Bełchatowie pierwszy, ćwierćfinałowy mecz o Puchar Ekstraklasy.
Stołeczna drużyna w obecnym oknie transferowym nie popisała się jeżeli chodzi o transfery. Co więcej, warszawski zespół osłabił kadrę sprzedając aż ośmiu zawodników. Z największym żalem kibice pożegnali się z Edsonem i Aleksandrem Vukoviciem. Ci dwaj zawodnicy byli w ostatnich latach ikonami Legii. Edson popisywał się wspaniałymi golami strzelanymi z rzutów wolnych, a popularny „Vuko” kapitalnymi odbiorami piłki zdobył serca fanów. Dosyć nieoczekiwanie z Łazienkowskiej odszedł Jakub Wawrzyniak, który zdążył już zadebiutować w swoim nowym klubie – Panathinaikosie Ateny. Grecy wystawiają polskiego zawodnika na środku obrony. Do Warszawy tej zimy przeszli – Tomasz Jarzębowski, Marcin Komorowski i Krzysztof Ostrowski. Czy trójka zawodników będzie wstanie wypełnić luki po Vukoviciu i Edsonie? Okaże się już w piątek.
Najgorzej sytuacja wygląda w linii ataku drużyny Jana Urbana. Poważnej kontuzji doznał Bartłomiej Grzelak i jego nie zobaczymy wiosną na boisku. Pewny miejsca w składzie może być za to Takesure Chinyama. Jak na razie ciężko o konkurencję dla niego. W meczu z Bełchatowem „Chini” nie wystąpi, gdyż nabawił się kontuzji barku i sztab szkoleniowy chce, aby piłkarz z Zimbabwe był w pełni sił na derbowy mecz z Polonią. Duże postępy poczynił Adrian Paluchowski, lecz i on nie będzie uczestniczył w meczu Pucharu Ekstraklasy, ponieważ musi iść do… szkoły. Legia na ćwierćfinałowy mecz zabierze jednego napastnika – Kamila Majkowskiego.
Mimo to najbliższy rywal Legii nie jest w zbyt komfortowej sytuacji. Bełchatowianie sprzedali kilku piłkarzy, w tym obecnego zawodnika „Wojskowych” – Tomasza Jarzębowskiego.
Okres przygotowań dobiega końca, ale zespół prowadzony przez Rafała Ulatowskiego nie próżnuje. We wtorek piłkarze wyjechali na zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego, w czwartek wrócili do Bełchatowa by w piątek zagrać z Legią, w sobotę czeka ich spotkanie kontrolne z Zagłębiem Sosnowiec, po czym znowu pojadą na kilka dni do Grodziska.
Ubiegły roku w meczach Pucharu Ekstraklasy Bełchatowianie mogą wspominać bardzo dobrze. Wygrali dwa spotkania, pozostałe zremisowali. Zdobyli 10 punktów, co pozwoliło na zajęcie drugiego miejsca w grupie C i awans do dalszej rundy. Legia zwyciężyła w grupie D, wyprzedzając Polonię, Jagiellonię i ŁKS.
Jeżeli chodzi o pojedynki w Bełchatowie, to legionistom nie wiedzie się w ostatnich latach najlepiej. Ostatnie zwycięstwo przy ul. Sportowej podopieczni Jana Urbana odnieśli w 2005 r.
Mecz rozpocznie się w piątek 20.02 o godz. 18:00.










