W trakcie piłkarskiej kariery Lee Bowyer był znany głównie z ostrej, czasem wręcz brutalnej gry. Po zawieszeniu butów na kołku i kilkuletniej przerwie Anglik powrócił do futbolu. Tym razem w roli szkoleniowca, trenując młodzieżowy zespół Watfordu, by ostatecznie powrócić do Charltonu Athletic. Klubu, z którego wypłynął na szerokie wody. Klubu, który obecnie w roli menedżera pierwszego zespołu przywraca na właściwe tory.Mimo braku licznych trofeów w trakcie piłkarskiej kariery Lee Bowyer stał się jednym z symboli Premier League. Graczy poprzedniej już epoki, którzy prezentowali bezpardonowy futbol, czasem ocierając się wręcz o brutalność. Dzięki olbrzymiej waleczności Anglik zdołał zanotować 397 występów w angielskiej ekstraklasie, stając się 40. graczem w historii Premier League pod względem liczby meczów w rozgrywkach. Po zakończeniu kariery Lee Bowyer zdecydował się jednak rozstać z futbolem. Przerwa Anglika od piłkarskich zmagań zakończyła się po trzech latach, gdy otrzymał propozycję od Harry’ego Kewella, by asystować w prowadzeniu zespołu Watfordu U-21.
– Grałem z najlepszymi graczami i przeciwko najlepszym zawodnikom mojej ery. Pracowałem pod okiem pięciu czy sześciu menedżerów z zagranicy. To byłoby przestępstwo, jeśli nie podzieliłbym się swoją wiedzą. Wiele się nauczyłem od różnych ludzi. Zatrzymanie tego wyłącznie dla siebie byłoby według mnie niewłaściwe – mówił o powodach powrotu do futbolu w rozmowie z „SunSport” Lee Bowyer.
Lee Bowyer – trener
Praca w roli szkoleniowca w zespole Watfordu U-21 doprowadziła w końcu do powrotu Anglika do klubu, w którym rozpoczął przygodę z wielkim futbolem. W Charltonie Athletic Lee Bowyer początkowo był odpowiedzialny za rozwój zawodników drugiej linii „The Addicks”, jednak już w lipcu 2017 roku otrzymał propozycję dołączenia do sztabu pierwszego zespołu, stając się jednym z asystentów menedżera, Karla Robinsona.
– To przypomina trochę powrót do domu. Jest kilka twarzy, które wciąż tu są, od kiedy byłem dzieckiem. Mam teraz o wiele większe doświadczenie, które mogę przekazać chłopcom. Pracowałem u wielu dobrych ludzi w mojej karierze. Wszystko zaczęło się w Charltonie, więc dla mnie to trochę jak bajka – komentował po ogłoszeniu decyzji drużyny w rozmowie z klubowymi mediami Lee Bowyer.
Podopieczni Karla Robinsona w trakcie sezonu 2017/2018 spisywali się jednak poniżej oczekiwań. „The Addicks” zawodzili głownie w ofensywie, zdobywając mniej bramek niż rywale w walce o awans do Championship. Słaba dyspozycja w ataku oraz mierna w defensywie sprawiła, że władze Charltonu Athletic w marcu 2018 roku zdecydowały się rozstać z Karlem Robinsonem. Nowym menedżerem zespołu z The Valley ogłoszono Lee Bowyera.










