15. kolejka PKO BP Ekstraklasy dla wielu obserwatorów naszej ligi była jedną z najgorszych w tym sezonie. Większość meczów nie porwała, a zepsutą wisienką na nieświeżym torcie było starcie między Wisłą Płock i Cracovią. Pojedynek na szczycie ekstraklasy obfitował w festiwal niecelnych dośrodkowań i odnotowaliśmy raptem jeden celny strzał na bramkę. Dodatkowo mecze Wisła Kraków – Arka Gdynia czy ŁKS – Śląsk Wrocław wcale nie wyglądały znacznie lepiej.
Jednak po cichu można było mieć nadzieję, że wraz ze starciem Lechii Gdańsk i szczecińskiej Pogoni passa ulegnie zmianie. Zarówno jedni, jak i drudzy ostatnimi czasy nie radzą sobie najlepiej i pojedynek w stolicy województwa pomorskiego był idealną okazją do przełamania się. Z dużym respektem do rywala na przedmeczowej konferencji prasowej podszedł asystent Kosty Runjaicia, Dietmar Brehmer. Niemiec pojawił się na konferencji w miejsce zmagającego się z problemami zdrowotnymi pierwszego trenera „Dumy Pomorza”. Natomiast Runjaić ostatecznie pojechał z drużyną do Gdańska. Oto, co mówił przed meczem Brehmer: – Ostatnio są w trudnym momencie. Od dawna im się to nie zdarzyło. Ich mocną stroną jest szybki atak, są dobrze zorganizowani w defensywie. Stałe fragmenty to też auty. To właśnie po nich Lechia zdobyła dwa gole w spotkaniu z Legią Warszawa. To czołowa drużyna w lidze. Wypada im Karol Fila, a to jest młodzieżowiec i będą musieli go zastąpić. Błażej Augustyn – filar defensywy – ostatnio nie zagrał. Zastąpił go Jarosław Kubicki. Mają też Mario Malocę i Adama Chrzanowskiego. Każdy ma swoje problemy. Po to są szerokie kadry, aby z nich korzystać.
Lechia Gdańsk bez Piotra Stokowca
Niestety, przez pobyt w szpitalu przy murawie nie mógł uczestniczyć w poczynaniach swojej drużyny trener Piotr Stokowiec. Szkoleniowiec „Biało-zielonych” udał się na zabieg laryngologiczny i rolę pierwszego szkoleniowca tymczasowo przejął Łukasz Smolarow. Asystent Piotra Stokowca już w 2012 roku dwukrotnie go zastępował w roli pierwszego trenera, kiedy ten nie mógł poprowadzić drużyny. Wówczas razem byli w sztabie Polonii Warszawa.
Jednak były trener między innymi Zagłębia Lubin planował przejście zabiegu od dłuższego czasu. Nie była to decyzja z dnia na dzień i Smolarow wraz z piłkarzami i resztą sztabu od dłuższego czasu wiedzieli o zabiegu Stokowca. To pierwszy trener zaplanował mikrocykl przygotowań przed meczem z Pogonią, który jego asystenci wspólnie zrealizowali. Natomiast poczynaniom gdańszczan na boisku Stokowiec przyglądał się z wysokości trybun.
Problemy kadrowe Lechii
Lechia Gdańsk do starcia przeciwko „Dumie Pomorza” przystąpiła z dużymi problemami kadrowymi. Głównie dały one o sobie znać w formacji defensywnej gospodarzy. Ze względu na kartki pauzował młodzieżowiec i jeden z najlepszych prawych obrońców ligi, Karol Fila. Powstałą po nim dziurę był zmuszony załatać Tomasz Makowski, który musiał się szybko nauczyć gry na nowej dla niego pozycji. 20-latek w tym i ostatnim sezonie występował głównie w środku pola, ciesząc się dużym zaufaniem Piotra Stokowca.











