Lech Poznań 25 sierpnia oficjalnie pożegnał się z zawodnikiem, który odkąd dołączył do „Kolejorza”, był obiektem wielu prześmiewczych komentarzy czy memów. Bryan Fiabema zakończył współpracę z Poznaniakami i na zasadzie transferu definitywnego powrócił do ojczyzny, gdzie w najbliższym czasie będzie zawodnikiem Fredrikstad FK.
Zmarnowany talent
Bryan Fiabema to zawodnik, który do Polski trafił w ramach letniego okienka transferowego przed sezonem 2024/2025. Norweg przechodził do „Kolejorza” jako zawodnik z potencjałem, który z pewnością w nim drzemał – w przeszłości występował bowiem w młodzieżowych drużynach Chelsea FC. Tego niestety nie udało się odblokować Nielsowi Frederiksenowi, który długo wierzył w wystrzał formy napastnika.
23-latek, mimo kiepskich występów, otrzymywał wiele szans od duńskiego szkoleniowca. 55-latek darzył go dużym zaufaniem jak na to, że snajper nie pokazywał się z dobrej strony. W kampanii 2024/2025 w pierwszej drużynie Lecha Poznań rozegrał 29 spotkań, w których zaliczył jedną asystę. Były gracz m.in. Rosenborga najczęściej pełnił funkcję zmiennika, gracza, który ma wnieść świeże siły w ostatnich minutach spotkania. Przez mierną formę, jaką prezentował, stał się pośmiewiskiem dla polskich kibiców oraz głównym tematem żartów.
Drugi sezon i wypożyczenie
Drugi sezon w Poznaniu był dla Fiabemy nieco konkretniejszy. Lech Poznań odniósł dwa ligowe zwycięstwa po bramkach Bryana: z Widzewem Łódź oraz GKS-em Katowice. Oprócz tego były młodzieżowy reprezentant Norwegii zaliczył asystę w eliminacyjnym spotkaniu do Ligi Europy z belgijskim KRC Genk. Ponownie nie można powiedzieć, że był to udany dla niego okres, lecz na pewno bardziej obfity niż poprzednia kampania.
W styczniu „Kolejorz” podjął decyzję o wypożyczeniu 23-latka na zaplecze Eredivisie, do ADO Den Haag. Dwukrotny mistrz Polski w Holandii nie radził sobie najgorzej, aczkolwiek działacze klubu nie zdecydowali się na jego wykup.
Lech Poznań sprzedaje niewypał
Już od początku okienka transferowego było wiadome, że z Bryanem Fiabemą w Poznaniu przyszłości nie wiążą. Z tej sytuacji umiejętnie skorzystał klub z Elitesieren, który zdecydował się pozyskać Norwega. Frederikstad FK to zespół, w którym karierę kontynuował będzie napastnik. 23-latek wraca do ojczyzny, gdzie występował już na boiskach tamtejszej ekstraklasy.











