100 lat to okazała liczba. Rzadko kiedy ludzie dożywają tak sędziwego wieku. O wiele częściej kluby doczekują takich liczb. Polska drużyna – Lech Poznań – dołączyła dziś do grona stulatków. Jak „Kolejorz” uczcił tę wyjątkową okazję?
Kibice Lecha nie zawiedli. Dopisała frekwencja na trybunach, a atmosfera była na miarę prawdziwego święta. Pięknie podświetlony stadion już z daleka zapowiadał, że będzie tu dziś działo się coś niecodziennego.

Urodziny trzeba świętować
Jak na urodziny przystało, były fajerwerki, życzenia. Kwestie boiskowe na chwilę zeszły na dalszy plan. Dużo działo się poza boiskiem. Dzień przed meczem z Jagiellonią fani urządzili piękne widowisko z wykorzystaniem fajerwerków, rac, flar – całe niebo się świeciło. Imponujący widok.
Było coś dla oka, teraz dla ucha. Życzenia spływały ze wszystkich stron. Między innymi wysłały je: Austria Wiedeń, Warta Poznań, Raków Częstochowa czy Jagiellonia Białystok, która dopasowała się do tego eventu i też wystąpiła w retro strojach. Składały osoby prywatne, byli zawodnicy „Kolejorza” z Robertem Lewandowskim na czele, a wtórował mu choćby Manuel Arboleda.
Lech Poznań rozpropagował hasztag #KOLE100RZ, fani wrzucali na Twittera zdjęcia okolicznościowych znaczków pocztowych. Flagi, napisy, motywy – wszystkiego pełno i nawet nie wiedząc, co dziś się przy Bułgarskiej święci, na pewno nie umknęłoby to postronnemu kibicowi. Ale takich z pewnością nie było, bo stadion został wypełniony do ostatniego miejsca, i to przez prawdziwych fanów, którzy mają Lecha w sercu i wiedzieli, że nie mogło ich zabraknąć w takim momencie.











