Lech czy Podbeskidzie?


24 maja 2013 Lech czy Podbeskidzie?

„Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe...” – te słowa Kazimierza Górskiego trafnie opisują sytuację drużyn, które jutro o godz. 15:45 wybiegną na murawę na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Mowa tu o Lechu Poznań, który ma jeszcze szanse na mistrzostwo Polski, oraz Podbeskidziu Bielsko-Biała, które walczy o utrzymanie w polskiej ekstraklasie, chociaż sytuacja zawodników Czesława Michniewicza za różowa nie jest. Obie ekipy potrzebują trzech punktów.


Udostępnij na Udostępnij na

W rundzie jesiennej na obiekcie w Bielsku-Białej lepszy okazał się Lech. Poznański klub pokonał Podbeskidzie 3:2. Bramki na wagę trzech punktów dla ekipy Marusza Rumaka strzelili Bartosz Ślusarski (dwie) oraz Bartosz Bereszyński. Gole dla drużyny prowadzonej wtedy przez Marcina Sasala zdobyli Robert Demjan oraz Kamil Adamek.

W poprzedniej kolejce Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Legią Warszawa 0:1. Natomiast Podbeskidzie przegrało w Gliwicach z miejscowym Piastem 1:2.

Łukasz Teodorczyk walczy z Gordanem Bunozą
Łukasz Teodorczyk walczy z Gordanem Bunozą (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Przed sobotnim spotkaniem zdecydowanie większe problemy kadrowe ma szkoleniowiec „Kolejorza”. Mariusz Rumak nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Jasmina Burica, Kebby Ceesaya, Bartosza Ślusarskiego i Patryka Wolskiego oraz zawieszonego za czerwoną kartkę Mateusza Możdżenia. Czesław Michniewicz z kolei będzie sobie musiał poradzić jedynie bez pauzującego za kartki Dariusza Łatki.

Żeby wygrać z Lechem, każdy z naszych zawodników musi zagrać na 100 procent swoich możliwości, a w dodatku musimy mieć dużo szczęścia. Jedziemy do zespołu, który w dalszym ciągu liczy się w walce o mistrzostwo, a my jesteśmy na innym biegunie. Jest nam tym bardziej trudno, że przegraliśmy ostatnio dwa mecze, których absolutnie przegrać nie powinniśmy. I na pewno to gdzieś w psychice zawodników zostało. Ale jedziemy na piękny stadion, na który z pewnością przyjdzie wielu kibiców. Mamy sporo doświadczonych zawodników, więc liczę, że kibice nie sparaliżują naszych chłopaków, a wręcz przeciwnie, zmobilizują ich, aby zagrali jeszcze lepiej niż dotąd – powiedział trener „Górali”, Czesław Michniewicz.

Co do powiedzenia natomiast na temat tego meczu ma Mariusz Rumak? – Gramy o trzy punkty bez względu na układ tabeli. Chcemy zagrać swoją piłkę i nie oglądać się na Podbeskidzie. Musimy przejąć kontrolę nad sytuacją na boisku. Jeśli Podbeskidzie zagra wysokim pressingiem, to wiemy, jak z niego wyjść. Gdy cofnie się pod własną bramkę, to potrafimy się w takiej sytuacji odnaleźć – powiedział szkoleniowiec Lecha.

Spotkanie poprowadzi Hubert Siejewicz z Białegostoku. W tym sezonie arbiter ten raz gwizdał podczas meczu Podbeskidzia i cztery razy podczas meczów poznańskiego Lecha.

Najnowsze