Zdecydowana większość polskich kibiców w środowy wieczór będzie emocjonowała się spotkaniem Lecha z Juventusem. Oprócz tego meczu zostanie rozegranych jednak wiele innych, bardzo emocjonujących pojedynków.
Grupa A
Oprócz pojedynku poznańskiego Lecha z Juventusem Turyn odbędzie się jeszcze jedno spotkanie w grupie A, w którym Manchester City zagra u siebie z drużyną Red Bull Salzburg. Zwycięstwo w tym spotkaniu praktycznie zapewni angielskiej drużynie awans do kolejnej rundy. Podopieczni Roberto Manciniego zajmują obecnie czwarte miejsce w Premiership, a w ostatniej ligowej kolejce zremisowali ze Stoke City 1:1, ale w meczu z austriackim klubem będą zdecydowanymi faworytami. Gracze z Salzburga muszą natomiast wygrać, jeśli chcą w dalszym ciągu liczyć się w walce o awans do fazy pucharowej. Goście na pewno nie poddadzą się bez walki. Pokazali to w lidze, gdzie odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu i awansowali na trzecią pozycję tabeli. W starciu z Manchesterem o zwycięstwo będzie im już jednak niezwykle trudno.
Grupa B

W grupie B wszystkie cztery zespoły zachowały jeszcze szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek. W najgorszej sytuacji jest obecnie Rosenborg Trondheim, który po dwóch porażkach z Atletico spadł na ostatnie miejsce. W środę zawodnicy norweskiego klubu zmierzą się na własnym z boisku z Bayerem Leverkusen i muszą to spotkanie wygrać, aby nie stracić szans na awans. Piłkarze za Leverkusem są liderami grupy B, a w Bundeslidze zajmują trzecią lokatę. Dodatkowo piłkarze Juppa Heynckesa nie przegrali w żadnym z ostatnich sześciu spotkań. Teraz czeka ich jednak trudny wyjazd do zimnej Skandynawii, skąd będzie im ciężko wywieźć trzy punkty. Norwedzy będą chcieli zrewanżować się za wysoką porażkę 4:0, której doznali na BayArena.
W drugim pojedynku tej grupy obrońca tytułu, Atletico Madryt, zagra z pogromcą Jagiellonii Białystok, czyli Arisem Saloniki. W pierwszej kolejce Grecy niespodziewanie wygrali u siebie z Atletico 1:0, lecz potem szło im tylko gorzej. Obecnie z czterema punktami zajmują dopiero trzecie miejsce w tabeli grupy B. Stracą szanse na awans, jeżeli w Madrycie zostaną pokonani. Gracze Atletico będą z kolei chcieli zrehabilitować się za ligową porażkę z Espanyolem przed własną publicznością. W tym meczu dość trudno wskazać faworyta, widzowie na Vincente Calderon mogą obserwować bardzo zacięte i interesujące spotkanie, bardzo ważne dla obu uczestniczących w nim zespołów.
Grupa C
Spotkania grupy C także zapowiadają się niezwykle interesująco. Pierwszy w tabeli Sporting Lizbona zmierzy się z wiceliderem – francuskim Lille. Sportingowi remis zapewni już promocję do kolejnej rundy bez względu na wynik pozostałych pojedynków. Piłkarze Paulo Sergio w lidze zajmują dopiero czwarte miejsce, a do liderującego Porto tracą już 13 punktów. W Lidze Europejskiej radzą sobie jednak dużo lepiej. Klub Ludovica Obraniaka znacznie przybliży się do awansu, jeżeli zdoła wygrać w Portugalii. Lille awansowało w Ligue 1 na pozycję wicelidera i w Lizbonie postara się o kontynuację dobrej passy.













