Wyróżniały go boiskowa inteligencja, wyśmienita technika użytkowa i… wybuchowy charakter. Jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie Niemców w historii, który w wieku 24 lat zakończył karierę reprezentacyjną. „Blond Anioł”, którego kochali i nienawidzili na przemian kibice trzech największych hiszpańskich klubów – FC Barcelona, Realu Madryt i Atletico.
Wszystko zaczęło się w Bawarii, w Augsburgu, gdzie też Bernd Schuster rozpoczął swoją piłkarską przygodę. W seniorskiej piłce zadebiutował w wieku niespełna 19 lat, ale już w barwach FC Koeln. W zespole „Kozłów” spędził tylko dwa sezony.
Po niezwykle udanych mistrzostwach Europy, na których Bernd Schuster był jednym z liderów reprezentacji (miał 20 lat), jego wartość rynkowa znacznie wzrosła. Sam też chciał opuścić Kolonię, zamieniając ją na Nowy Jork.
„Blond Anioł” został sprzedany dopiero w październiku 1980 roku. Na szczęście dla La Liga trafił on do FC Barcelona, a nie MLS.
Młody Niemiec lekiem na słabość
Sezon 1980/1981 dla „Dumy Katalonii” nie rozpoczął się zbyt udanie. FC Barcelona była w rozsypce, przegrała pięć spotkań w ośmiu pierwszych kolejkach ligowych. Potrzebowała zmian, świeżej krwi. Padło na Niemca.
Bernd Schuster zadebiutował w Primera Division w starciu z Hercules CF. Magia 20-latka zadziałała. Katalończycy nagle zaczęli wygrywać. Zaliczyli serię pięciu zwycięstw z rzędu, w tym z Atletico, które było liderem, i Realem Madryt. We wszystkich tych meczach udział brał blondyn z Bawarii.
Barcelona nagle włączyła się do gry o mistrzostwo Hiszpanii. Coś, co przed przyjściem Niemca wydawało się niemożliwe, nagle zaczęło się jawić jako realne.
Ostatecznie jednak „Blaugrana” zakończyła sezon na piątym miejscu. Mistrzem został Real Sociedad. Bernd Schuster zagrał w 23 ligowych spotkaniach, w których zdobył 11 goli. Oprócz tego obejrzał siedem żółtych kartek.
Dzień, który zmienił jego życie
Katalończycy szybko pokochali Niemca. Nowy sezon rozpoczęli z nowymi nadziejami. FC Barcelona nie grała porywająco, ale wygrywała. Do 15. kolejki przystępowała w roli lidera. Mecz w Bilbao na zawsze zmienił karierę Schustera.
Andoni Goikoetxea brutalnie złamał lewe kolano „Blond Anioła”. Niestety. Cudu nie było. Niemiec nie zdążył wyzdrowieć. Kontuzja uniemożliwiła mu wzięcie udziału w hiszpańskim mundialu 1982. RFN zostało wicemistrzem świata.
Po powrocie na boisko Bernd Schuster nie był już taki sam. Dodatkowo sympatycy „Dumy Katalonii” mieli już innego ulubieńca – Diego Maradonę.
„Bernd Schuster nigdy więcej już nie założy stroju «Barcy»”
To słowa ówczesnego prezydenta „Blaugrany”, Josepa Lluisa Nuneza, który wściekł się na Niemca po ucieczce ze stadionu. Kibice byli w szoku. Jak można się tak zachować? To niezrozumiałe.











