Łączy ich wiele spraw, jeszcze więcej dzieli. FC Barcelona podejmuje PSG


Rywalizacja pełna zemsty, nostalgii i jakości. FC Barcelona – PSG to zestawienie kompletne

16 lutego 2021 Łączy ich wiele spraw, jeszcze więcej dzieli. FC Barcelona podejmuje PSG
barcablaugranes.com

Dla jednych remontada okazała się najlepszym meczem w historii klubu, choć koniec końców niosła za sobą więcej złego. Dla drugich – momentem kulminacyjnym, po którym rozpoczęła się wspinaczka na sam szczyt. Ówczesna FC Barcelona Luisa Enrique zwycięstwem 6:1 nad paryżanami osiągnęła swoje maksimum. Wszystko, co było potem, okazało się stopniowym zjazdem w przepaść. Te cztery lata były jak wieczność. Dla obu klubów. Ich drogi się rozeszły, lecz dziś znów się skrzyżują.


Udostępnij na Udostępnij na

Jedni poszli w dół, drudzy na samą górę, bo w poprzednim sezonie zagrali w historycznym, pierwszym finale Ligi Mistrzów. Teraz zmierzą się już na początku fazy pucharowej. Nie inaczej było w sezonie 2016/2017. Jednak wtedy obie drużyny wyglądały zupełnie inaczej. Jeśli wówczas oglądaliśmy schyłek wielkiej Barcelony, to teraz widzieć musimy chodzącego trupa. Po drugiej stronie są paryżanie, już pod wodzą Pochettino. Odmienieni kadrowo, mentalnie. Przetestowani w boju, lecz w starciu z Barceloną będą bez tego, który oba zespoły spaja.

Piłkarze tam lgną

W barwach obu ekip zagrało wielu wspólnych zawodników. Pierwsi z brzegu to Ronaldinho, Maxwell, Thiago Motta, Dani Alves. Do tego Neymar i Rafinha, którzy w ostatnich latach uciekli z Katalonii właśnie do stolicy Francji. Do niedawna kluby te dominowały na swoich ligowych boiskach, oba też dobrze płacą. Są poniekąd ostoją dla piłkarzy. Często azylem dla niechcianych lub starszych. Za to wciąż z aspiracjami, lecz podważalnymi projektami sportowymi.

Głównego bohatera remontady sprzed czterech lat zabraknie. Ba, głównego sprawcy obecnego stanu piłki nożnej, układu sił, takiego, a nie innego rynku transferowego. Powrót na Camp Nou Brazylijczyka ominie, a to z automatu zwiększa szanse Barcelony. Wróci za to Rafinha, piłkarz oddany za niemal bezcen. Gdzie jak gdzie, ale w Barcelonie tęsknota po stracie zawsze jest największa, a w tym przypadku pojawia się nawet przy takim nazwisku.

A kto wie, czy w ich ślady nie pójdzie sam Leo Messi. W Paryżu marzą o Argentyńczyku. Di Maria działa jak inspektor, komentując posty na portalach społecznościowych, a głównym negocjatorem jest Neymar, który pragnie znowu zagrać u boku Messiego. Takim ruchem PSG zgniotłoby Barcelonę, zadając jej ostateczny cios. Zabrać kolejną, nieporównywalnie wielką gwiazdę do siebie, przy okazji nie oddając tych, których chciała Barcelona? Trudno to opisać bez używania wulgarnych słów.

Cztery lata roszad

Od pamiętnego starcia minęła cała wieczność. Można powiedzieć, że Barcelona i PSG zamieniły się miejscami w szeregu. To paryżan uznawać można za minimalnego faworyta tego starcia. Barcelona nie budzi już aż tak wielkiego strachu. Ta rywalizacja jest idealnym przykładem na to, jak szybko zmienia się futbol. Jak jest nieprzewidywalny. To również mecz, który może zachęcić Messiego do transferu. Pokonanie PSG mogłoby natomiast przekonać kapitana FC Barcelona do pozostania w stolicy Katalonii.

W tym czasie PSG zdążyło awansować do finału LM, zbudować bardzo silną i konkurencyjną kadrę w Europie oraz stworzyć – być może – najlepszy duet w Europie. Z każdym sezonem, począwszy od tego 2016/2017, klub z Francji prezentuje się tylko lepiej. Wciąż niezmiennym celem jest wygranie LM. Bliżej niż rok temu drużyna ze stolicy Francji być nie mogła. Wszystko ma zmienić się już w tym sezonie, bo przecież cały twór paryski powstał właśnie po to.

W Barcelonie z najlepszego tridente w historii futbolu został sam Messi. Cała drużyna Barcelony jest w przebudowie. Drużyna nie do poznania. Od pamiętnej remontady klub z  Katalonii zalicza stopniowy regres. Sypie się legendarna jedenastka, na tonącym statku zostali najwytrwalsi. Ostatni sezon był dla „Blaugrany” przełomem. Przegrana 2:8, brak jakiegokolwiek trofeum w gablocie… Sezon 2020/2021 zaczęto od rewolucji „na niby”, bo możliwości na coś poważnego zwyczajnie nie ma. Barcelona i PSG minęły się ścieżkami i po czterech latach znajdują się w zupełnie innych miejscach.

FC Barcelona i PSG dziś

Wieczorem zobaczymy potęgi europejskie, choć w mocno okrojonym wydaniu. Po stronie gości zabraknie Neymara, Di Marii, niepewny występu jest także Veratti. Ronald Koeman nie może liczyć z kolei na Araujo, Roberto czy Pjanicia. Po długiej kontuzji wraca Pique, lecz występ Hiszpana jest mocno wątpliwy. Nieobecni są również Fati i Coutinho, których pauza eliminuje na znaczną część tego sezonu.

Perspektywy się zmieniły i dziś możemy uznać paryżan za silniejszą ekipę. Instytucjonalnie oraz sportowo. Oba kluby nie mogą świecić przykładem, nie są w tym momencie najsilniejszymi tworami w drodze na podbój Europy. W końcu za kierownicą PSG zasiadł dopiero co nowy szkoleniowiec. W Barcelonie zmieniło się dużo, choćby od początku obecnego sezonu. Drużyna zaczyna udowadniać swoją wartość, a ważnymi spotkaniami scala się, chcąc odkupić swoje winy po klęsce z zeszłego roku.

PSG jest bardziej gotowe na to, aby ponownie dojść do finału, a być może go wygrać. FC Barcelona – nawet według Koemana – nie jest gotowa, żeby móc poważnie myśleć o zdobyciu najważniejszych skalpów. Ale to wciąż tak wielka marka, posiadająca najlepszego piłkarza w historii. Losy tego spotkania, a być może dwumeczu, znów mogą rozstrzygnąć indywidualności. Bo dziś to one są największym atutem obu zespołów.

FC Barcelona – PSG, czyli

Nie musimy się oszukiwać. Oba kluby muszą pałać do siebie nienawiścią. Historyczna remontada niewiele zmienia, bo paryżanie zabrali Barcelonie jej największy skarb. Na rynku transferowym bawią się z nią jak z dziećmi. A w ich głowach gra wciąż melodia o tytule „6:1”. Melodia przeszłości, bo ta ani cztery lata temu, ani tym bardziej teraz nic nie znaczy. Znaczyć mógłby występ Neymara, który bez większych skrupułów Barcelonę zamienił na Paryż.

Jedni i drudzy mają na siebie haczyki, mają też niewyjaśnione sprawy. Paryżanie odegrać się chcą przede wszystkim sportowo. FC Barcelona chce to zrobić na innej płaszczyźnie, ale wykorzystując do tego obusieczną broń, jaką jest przestarzała remontada. Ostateczną dawką emocji na to spotkanie są spekulacje na temat możliwego transferu Messiego do PSG. Ta sprawa to ostateczny dowód na to, że spotkanie Barcelona – PSG po raz kolejny okazać się może wielowymiarowe. Nie tylko dla obu klubów, lecz także dla całej europejskiej piłki.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze