Miało być sprawiedliwie, uczciwie, może nawet demokratycznie. Nie było. Decyzja o tym, że graczem pierwszej części sezonu Primera Division został Xavi Hernandez, została podjęta bez uzgodnień z nikim, nawet samym zainteresowanym.
Wyboru Xaviego na najlepszego gracza La Liga nie da się obronić. To irracjonalna decyzja. Zobaczcie:
Xavi zagrał w 15 meczach Barcelony. Strzelił w nich raptem pięć goli. Pięć. Więcej bramek na swoim koncie zapisali Michu Perez albo David Barral. Jeśli David trafiał częściej do siatki, to dlaczego nie on jest najlepszym graczem? Barral, seleccion!
Xavi zagrał w 15 meczach Barcelony, notując pięć asyst. Ludzie, przecież tyle samo ma Raul Garcia, pamiętacie jeszcze Raula Garcię? No właśnie. Ten Argentyńczyk, Di Maria bodaj, ma ich dwa razy więcej.
Widzieliście w tych kilkunastu spotkaniach jakąś dobrą paradę Hernandeza? Ten facet zupełnie nie ma refleksu, tragicznie gra na linii. Boi się piłki, chowa ręce, gdy futbolówka leci w jego kierunku.
I tego jego idące w tysiące podania. Czy ten Katalończyk kiedyś zrozumie, że boisko piłkarskie to nie miejsce na trening celności?

Jak piłkarzem rundy może zostać facet, który nie ma w sobie tyle dobrego wychowania, by pozwolić częściej grać Thiago? Iniesta ustąpił Alcantarze. Cesc też. A Xavi się trzyma. Bardzo pięknie zgnoić młodego. Bardzo, bardzo pięknie.
Tyle się mówi, że Xavi to taki wielki przyjaciel Casillasa, że tak się lubią, że znają się od kilkunastu lat, a gdy przyjdzie im spotkać się na boisku, to Katalończyk regularnie upokarza madrytczyka. Co to za przyjaciel? Mając takich przyjaciół, nie potrzeba wrogów.
Jeszcze to jego spojrzenie, takie zaspane. Ma się wrażenie, że facet zupełnie nie słucha, co się do niego mówi. Jeszcze chwila, a zacznie ziewać, jeszcze minutka, a zamknie oczy.
Żel to kolejny zarzut wobec tego gościa. Nie od dziś wiadomo, że Cristiano Ronaldo nie wygrywa złotych piłek przez żel na głowie. Jeśli Portugalczyk nie może, to dlaczego Xavi może?
Hernandez ma nieco ponad 100 centymetrów wzrostu, nie przystoi wyróżniać człowieka, który jest tak mały. Pique, o tak. Pique byłoby doskonałym kandydatem. Albo Diego Lopez. Albo Freddy Kanoute. Albo Jan Koller. Zwłaszcza Jan Koller.
***
Żarty na bok, Xavi był najlepszy. Wielu było dobrych, kilku było świetnych, ale najlepszy mógł być tylko jeden. Sto lat, Xavi, tak trzymać.











