Liga hiszpańska od zawsze była uważana za jedną z najlepszych, elektryzowała miliony fanów na całym świecie. Od pewnego czasu wydaje się, że Hiszpanie przegrywają walkę chociażby z angielską Premier League. Kłopoty zaczęły się od odejścia Cristiano Ronaldo, a tegoroczne rozstanie Messiego z Barceloną czy przejście Sergio Ramosa do PSG na pewno nie poprawi sytuacji. Nie poprawią jej także napięte relacje klubów z władzami LaLiga.
Po odejściu tak wielu gwiazd liga hiszpańska znajduje się w najtrudniejszej sytuacji od lat i nie ma najmniejszych wątpliwości, że nie można już o niej mówić jako o najlepszej lidze świata. Następny sezon pokaże, jak okrojona liczba gwiazd odbije się na popularności i poziomie oglądalności ligi, która potrzebuje świeżości, aby ponownie przyciągnąć do siebie kibiców.
Wiele rozstań
Wczoraj wszystkich zaskoczyła informacja o odejściu Messiego z „Dumy Katalonii”. To zdecydowanie najważniejsza informacja i decyzja, która będzie miała najistotniejszy wpływ na ligę. To niejedyne zmartwienie prezesa LaLigi – Javiera Tebasa. Hiszpanie opuścili także Sergio Ramos i Raphael Varane, bliski transferu do Chelsea po obiecującym sezonie jest Jules Kounde. Mało było natomiast dużych transferów, które mogłoby zrekompensować straty. Do Realu przeniósł się co prawda David Alaba, a „Dumę Katalonii” wzmocnili Memphis Depay i Sergio Aguero, ale to i tak niewielkie pocieszenie.
Ciągłe nieporozumienia
Rozgrywkom zdecydowanie nie pomaga fakt, że relacje na linii kluby – władze ligi od dłuższego czasu nie są najlepsze. Wszystko zaczęło się pomysłu stworzenia Superligi. Pierwotnie mieli w niej wystąpić Real, Atletico i Barcelona. Projekt został stanowczo skrytykowany przez Javiera Tebasa, którego wypowiedzi w tym temacie były jedną wielką hipokryzją.
Oliwy do ognia dolało porozumienie LaLigi z funduszem CVC. Miało być ono zastrzykiem finansowym dla klubów, a dla „Barcy” szansą na zatrzymanie Messiego. Rzeczywistość okazała się inna, Messiego w Barcelonie już nie ma, a porozumieniu sprzeciwiły się Real, „Duma Katalonii” oraz Athletic Bilbao. Władze tych klubów wydały oświadczenia, które sugerowały, że umowa została zawarta z ominięciem ich zdania i bez ich wiedzy.












