Po materiale o drużynach z teoretycznie najmniejszymi szansami na utrzymanie w Primera Division, przyszedł czas na podsumowanie sytuacji w ekipach pretendujących do roli ligowych średniaków.
Real Betis
Sytuacja kadrowa
Z zespołem w ostatnich dniach pożegnał się gwiazdor, ulubieniec kibiców, Achille Emana. Kameruńczyk będzie próbował swoich sił w Arabii Saudyjskiej, co oznacza, że siła ofensywy Betisu znacznie zmaleje. Wprawdzie w kadrze zespołu ciągle są dwaj najlepsi strzelcy z ubiegłego sezonu, Jorge Molina Vidal i Ruben Castro, ale nie wiadomo, czy znajdzie się gracz, który będzie umiał dogrywać im piłki. Włodarze Betisu rozglądają się za kolejnym, doświadczonym napastnikiem. Faworytami są Nelson Valdez i Nikola Żigić. Dużym wzmocnieniem defensywy są transfery Mario Alvareza i Antonio Amai.
W poprzednim sezonie
Betis przez cały piłkarski rok dzielnie walczył o należne mu miejsce w elicie. Nie udało się rok po spadku, udało się dwa lata po degradacji, w głównej mierze dzięki równej grze przez cały sezon. Wygrana na zapleczu Primera Division, najlepsza ofensywa w stawce i przyzwoity wynik również jeśli chodzi o liczbę straconych goli, pokazują że piłkarzy z Sewilli stać na więcej niż tylko na walkę o uniknięcie degradacji. Ambicje w ekipie Betisu są ogromne, wydaje się że znacznie wykraczają poza możliwości klubu.
Prognoza: Odejście Emany to ogromne osłabienie ekipy „Verdiblancos”. Betis wygląda jednak na drużynę poukładaną, ze stabilną i co najważniejsze przyzwoitą personalnie kadrą. Z pewnością zwycięzca rozgrywek Segunda Division ma największe szansę na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej spośród wszystkich beniaminków. Ekipę Pepe Mela stać na powtórzenie roli Sportingu w poprzednim sezonie. Miejsce w okolicach 10. jest jak najbardziej w zasięgu jego piłkarzy.
Real Saragossa
Sytuacja kadrowa
Wszystko można napisać o kadrze drużyny z Aragonii, oprócz tego, że jest szeroka. Trudno będzie ekipie Javiera Aguirre’a walczyć o wysokie cele, bo jeśli w trakcie sezonu przytrafią się kontuzje i kartki, to trzeba będzie zasilać zespół graczami rezerw. Mimo że w kadrze Saragossy można znaleźć zarówno doświadczonego Leo Franco czy Javiera Paredesa, jak i ciągle młodych i utalentowanych, Ivana Obradovicia i Davida Mateosa, trudno oceniać przed sezonem, jak będzie funkcjonowała drużyna w starciu o punkty. Brak Andera Herrery na pewno będzie odczuwalny. Tym bardziej, że nie widać jego następców. Bo trudno oczekiwać żeby stał się nim 19-letni Kevin Lacruz.
W poprzednim sezonie
Jak 2/3 ligi Saragossa długo była niepewna utrzymania. Udało się w dużej mierze dzięki pewnej grze w końcowej fazie rozgrywek. Największą bolączką drużyny były wahania formy. Klub z Aragonii potrafił wygrać niemal z każdym, ale też niemal z każdym mógł przegrać. Amplituda rezultatów w poprzednich rozgrywkach była wyjątkowo spora. Wysoka wygrana z Villarealem i trzy punkty zdobyte na Santiago Bernabeu pokazują, że dla ekipy z La Romareda nie ma rzeczy niemożliwych. Szkoda tylko, że kadra zespołu z sezonu na sezon wygląda coraz mniej ciekawie. Minęły już czasy, kiedy Saragossa była siłą liczącą się w hiszpańskiej piłce. Sezon 2011/2012 nie zapowiada się na przełomowy, nawiązujący do lat, w których gracze z Aragonii walczyli o wysokie lokaty. Podstawowym celem na pewno będzie walka o pozostanie w Primera Division, a wąska kadra zespołu może być sporym utrudnieniem już na starcie w batalii o obronę miejsca w elicie. Jeżeli w zimie na La Romareda nie trafią wartościowi piłkarze, to Javier Aguirre może mieć spore problemy z wywalczeniem satysfakcjonującej klubowych działaczy pozycji.










