Copa America zbliża się wielkimi krokami. W związku z tym pokusiliśmy się o wytypowanie kilku zawodników i drużyny, którzy mogą sprawić niespodziankę swoją fantastyczną grą. Warto nadmienić, że bardzo trudno znaleźć młodych, obiecujących zawodników, gdyż kadry są zdominowane przez graczy doświadczonych. Nasz wybór niekoniecznie musi budzić sympatię wszystkich czytelników, dlatego zapraszamy do typowania swoich własnych kandydatów.

Czarny koń – Kolumbia
O ile faworytów można wskazać bez zastanowienia, ciężko określić zespół mogący namieszać w tym turnieju. Jednak po głębszej analizie kadrowej oraz umiejętności poszczególnych zawodników została wybrana reprezentacja, która może popsuć szyki Argentynie i Brazylii. To właśnie niepozorna Kolumbia. Teoretycznie można powiedzieć, że wyjście z grupy „Los Cafeteros” mają zapewnione. Argentyna wydaje się poza ich zasięgiem, aczkolwiek nikt nie powinien ich lekceważyć. Bardzo istotne będzie to, na kogo trafią po wyjściu z grupy. Jeżeli chodzi o samą reprezentację, wygląda ona bardzo solidnie. Defensywa to wymieszanie rutyny z młodością, dodatkowo w bramce stoi najmłodszy zawodnik z całej kadry zabranej na turniej. W linii pomocy rządzi fenomenalny w tym sezonie Fredy Guarin. Natomiast w ataku niepodważalnie króluje drugi zawodnik FC Porto, Radamel Falcao. Wszystko jednak zależy od tego, jak zespół ustawi i zachęci do gry o najwyższe cele szkoleniowiec, Hernan Dario Gomez. Podczas typowania zwycięzców całego turnieju należy wziąć pod uwagę możliwości Kolumbii. Wydaje się, że zlekceważenie tego kraju może być złą taktyką.
David Ospina – Kolumbia, bramkarz
Ten młody golkiper może stać się naprawdę jednym z objawień tego turnieju. Oczywiście na jego sukces będzie pracować cały zespół, ale w niektórych przypadkach on sam może zdecydować o losach spotkania. Może się wydawać, że zawodnik ten jest już etatowym reprezentantem swojego kraju, ponieważ w jego barwach wystąpił już dziewiętnaście razy. Tymczasem nie miał on okazji wziąć udziału w takiej imprezie. Mając przed sobą niezwykle solidnych obrońców, może z nimi stworzyć zaporę nie do przejścia nawet dla takich zawodników jak Robinho, Messi czy Tevez. Niektórzy mogą się nie zgodzić z tym wyborem, gdyż stwierdzą, że w ubiegłym sezonie ligi francuskiej przepuścił aż 57 bramek. Jednak tu jego partnerami będą znacznie lepsi zawodnicy. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż już jako 20-latek stał się podstawowym golkiperem w drużynie OSG Nice. Natomiast w ostatniej edycji rozgrywek ligi francuskiej opuścił tylko jedno spotkanie. Dlatego można stwierdzić, iż przy pomocy kolegów z reprezentacji może się on stać prawdziwym objawieniem turnieju.











