Drużyny z Dortmundu i Moguncji świetnie wystartowały w tym sezonie i z dużą przewagą punktową prowadzą w tabeli. W 10. serii spotkań obie ekipy zmierzą się w bezpośrednim starciu i zawalczą o fotel lidera.
Słaba forma w pucharze, a jak będzie w lidze?
Dla trenera Borussii – Jürgena Kloppa – będzie to sentymentalna podróż. 43-letni szkoleniowiec to legenda klubu z Moguncji, w którym występował jako gracz, a także prowadził pierwszą drużynę. Łącznie Klopp spędził na ławce FSV Mainz 250 spotkań (101 zwycięstw, 71 remisów i 78 porażek).
W bieżących rozgrywkach Borussia radzi sobie świetnie, zdobywając w dziewięciu spotkaniach aż 22 punkty. W 9. kolejce zespół z Dortmundu niespodziewanie zremisował na Signal-Iduna Park z TSG Hoffenheim 1:1 i stracił pierwsze miejsce w tabeli. W środku tygodnia drużyna trzech naszych reprezentantów Polski – Błaszczykowski, Piszczek, Lewandowski – odpadła z Pucharu Niemiec (przegrana seria „jedenastek” z Kickers Offenbach).
Z DFB-Pokal pożegnała się także ekipa z Moguncji, która obecnie zajmuje fotel lidera Bundesligi. Podopieczni Thomasa Tuchela nie dali rady drugoligowej Alemanii Aachen. Za to w rozgrywkach ligowych „Die Nüllfunfer” spisują się o wiele lepiej, notując tylko jedną porażkę z HSV. W pozostałych ośmiu meczach FSV Mainz zdobyło komplet punktów.
Oba zespoły powinny wystąpić w niedzielnym spotkaniu w najmocniejszych składach. Według sztabu medycznego „BVB”, do gry gotowy jest już Jakub Błaszczykowski, także Mario Götze wraca do pełni zdrowia i powinien pojawić się w wyjściowym składzie Borussii.
Hoffenheim – Hannover: kto ma lepszą ofensywę?
O miejsce na podium powalczą ekipy z Hanoweru i Hoffenheim. Drużyna gości według ekspertów miała bronić się przed spadkiem, a obecnie jest postrachem w Bundeslidze. Zespół Mirko Slomki ma już na rozkładzie takie firmy, jak Eintracht Frankfurt, Schalke Gelsenkirchen czy Werder Brema. „96” nie zwalniają tempa i w spotkaniu na Rhein-Neckar Arena liczą na zdobycie trzech punktów. W tym ambitnym planie ma pomóc Didier Ya Konan, który zachwyca skutecznością (pięć bramek na koncie).
– Najważniejsze, że gramy bez ciśnienia i w pełni zaufania do własnych umiejętności. Zdobycie 16 punktów i awans na trzecie miejsce w tabeli to coś niesamowitego – nie ukrywa radości Mirko Slomka.
Na ofensywę stawia również opiekun „Wieśniaków” – Ralf Rangnick. Niemiecki szkoleniowiec liczy szczególnie na trio Demba Ba – Chinedu Obasi – Peniel Mlapa. TSG Hoffenheim ma jednak problemy z grą w defensywie i… meczami na wyjeździe. Zespół Rangnicka na obcych boiskach zdobył dotąd jedynie sześć punktów (na 15 możliwych).
Kibice z Hoffenheim mają jeszcze jeden powód do zmartwień. W fatalnej dyspozycji znajduje się bośniacki napastnik – Vedad Ibisević. 26-latek rzadko trafia do bramki, a na dodatek w ostatnim spotkaniu pucharowym obejrzał czerwoną kartkę.
Cisse pogrąży Bayern?
Aktualny mistrz Niemiec z Monachium nadal zawodzi swoich fanów. O ile drużyna Louisa Van Gaala dobrze radzi sobie w Lidze Mistrzów, o tyle w Bundeslidze „Bawarczycy” nie potrafili zdobyć punktu w meczach ze słabeuszami – FC Köln czy Kaiserslautern. Na dodatek Bayern ma najmniej strzelonych bramek w tym sezonie w lidze niemieckiej, zaledwie osiem!
Więcej goli zdobył dla Freiburga… Papiss Demba Cisse. Senegalczyk z dziewięcioma trafieniami znajduje się na czele listy strzelców. Drużyna Robina Dutta to jedno z największych odkryć tego sezonu. SC Freiburg z 15 oczkami plasuje się na 7. miejscu w tabeli.
W poprzednim sezonie w starciu obu zespołów dwukrotnie po 2:1 wygrywał Bayern. Czy w piątkowy wieczór dobra passa „Bawarczyków” zostanie przełamana?
Rozkład 10. kolejki Bundesligi:
Piątek 20.30
Bayern Monachium – SC Freiburg
Sobota 15.30
Werder Brema – FC Nürnberg
VfL Wolfsburg – VfB Stuttgart
FC Köln – Hamburger SV
FC Kaiserslautern – Borussia Mönchengladbach
St. Pauli – Eintracht Frankfurt
Sobota 18.30
Schalke Gelsenkirchen – Bayer Leverkusen
Niedziela 15.30
FSV Mainz – Borussia Dortmund
Niedziela 17.30
TSG Hoffenheim – Hannover 96