GKS Katowice ściąga dwóch nowych bramkarzy. Widzew i Legia oddają młodych Polaków.


Rafał Górak musi zmierzyć się z rzeczywistością bez pierwszego bramkarza. Jak Katowiczanie poradzą sobie w nowych realiach?

24 czerwca 2026 GKS Katowice ściąga dwóch nowych bramkarzy. Widzew i Legia oddają młodych Polaków.
GKS Katowice/X

Kontuzja Rafała Strączka pokrzyżowała plany na eliminacje Ligi Konferencji. GKS został bez jedynki na bramce i było wiadomo, iż Dawid Kudła nie jest na poziomie europejskich pucharów. Duma Śląska postawiła na młodzież i ściągnęła do siebie aż dwóch byłych młodzieżowych reprezentantów Polski. (zdjęcie)


Udostępnij na Udostępnij na

Wzmocnienia na europejskie puchary

GieKSiarze zbroją się na przyszły sezon na różnych pozycjach. W klubie pierwszy został ogłoszony obecny reprezentant Polski U-21Szymon Bartlewicz. Ofensywny pomocnik zamienił barwy pierwszoligowego Chrobrego Głogów na klub ze stolicy Górnego Śląska. Do zespołu dołączył na zasadzie transferu bezgotówkowego z powodu wygaśnięcia kontraktu.

Drugim transferem była gwiazda Motoru Lublin w ubiegłym sezonie. Bartosz Wolski został kupiony za promocyjną kwotę 100 tysięcy euro. 29-latek w barwach Motoru w sezonie 2025/26 wystąpił w 34 meczach, strzelił 6 goli i zaliczył 7 asyst.

Z drużyną pożegnał się Konrad Gruszkowski, który przeniósł się do spadkowicza – Arki Gdynia. Trener Górak podziękował również jednemu z wychowanków. Alan Bród w lipcu oficjalnie przestanie pełnić rolę zawodnika w Górniczym Klubie Sportowym.

Dwóch bramkarzy w zespole ze Śląska!

Kontuzja Strączka pokrzyżowała plany zespołu przed nadchodzącymi meczami eliminacji do Ligi Konferencji. Szkoleniowiec musiał podjąć decyzję o zatrudnieniu nowych twarzy.

Pierwszym letnim wzmocnieniem klubu został wychowanek Legii Warszawa, Gabriel Kobylak. Polski bramkarz ma za sobą bardzo nieudany sezon, w trakcie którego rozegrał zaledwie dwa spotkania – jedno w Lidze Konferencji oraz jedno w przegranym meczu Pucharu Polski przeciwko Pogoni Szczecin.

Mimo słabszego sezonu Rafał Górak wciąż wiąże z nim plany. Wszystko wskazuje na to, że będzie pełnił rolę rezerwowego, a niewykluczone, że rozpocznie sezon jako trzeci bramkarz zespołu.

Około godziny 13:00 klub ogłosił pozyskanie jednego z największych talentów polskiej piłki na pozycji bramkarza – Macieja Kikolskiego. 22-latek również jest wychowankiem Legii Warszawa i przed rokiem przeniósł się do Widzewa Łódź za około 300 tysięcy euro.

Kikolski przeniósł się do zespołu na zasadzie rocznego wypożyczenia. W mediach nie ma obecnie informacji o opcji wykupu. Maciej w ubiegłym sezonie rozegrał, aż 9 spotkaniach w zespole Roberta Dobrzyckiego.

Młody bramkarz wygrał rywalizację o miejsce w składzie m.in. z Rafałem Gikiewiczem, a przez pewien czas był również wyżej w hierarchii niż reprezentant Serbii, Veljko Ilić. Sytuacja zmieniła się dopiero po przyjściu Bartłomieja Drągowskiego.

Doświadczony reprezentant Polski szybko wywalczył sobie miejsce między słupkami i stał się jednym z czołowych bramkarzy Ekstraklasy. W efekcie Kikolski do końca sezonu rywalizował głównie o rolę drugiego golkipera w zespole.

To właśnie w Kikolskim upatruję największego kandydata do walki o miejsce w podstawowym składzie w nadchodzącym sezonie. Młody bramkarz dysponuje bardzo dużym potencjałem, a jego sytuacja w Widzewie skomplikowała się głównie przez przyjście Drągowskiego, czyli jednego z najlepszych golkiperów w Ekstraklasie. Jeśli 22-latek utrzyma wysoką formę, pokaże pełnię swoich umiejętności i wypracuje sobie stabilną pozycję w drużynie, może realnie zagrozić Rafałowi Strączkowi w walce o miejsce między słupkami.

Kolejne wzmocnienia na horyzoncie?

GKS Katowice nie zwalnia tempa na rynku transferowym, a klubowe władze regularnie dostarczają kibicom kolejnych informacji o nowych wzmocnieniach. Coraz więcej mówi się również o możliwym pozyskaniu Pau Resty – hiszpańskiego środkowego obrońcy Korony Kielce, którego wartość rynkowa szacowana jest na około 1,5 miliona euro.

Klub potrzebuje również nowej „9”. Ilya Shkurin nie dowozi, a Adam Zrelak jest już całkiem wiekowym zawodnikiem na którym nie można budować drużyny. Jakub Kokosiński może być dobrym projektem na przyszłość, ale na chwilę obecną nie stanowi o silę zespołu.

W Katowicach czuć, że okienko transferowe jest dalekie do zamknięcia. Z każdym kolejnym dniem do drużyny dołączają nowi zawodnicy, a wokół klubu nie brakuje spekulacji i doniesień. Kibice mają powody do optymizmu, ponieważ wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach GKS może dostarczyć jeszcze wielu emocji związanych z kolejnymi ruchami na rynku transferowym.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze