Krzysztof Piątek ponownie przypomniał o sobie polskim kibicom. Nasz napastnik zdobył bramkę i zanotował asystę w spotkaniu z Al-Wakrah, a jego Al-Duhail wygrało 3:1. Napastnik znajduje się w coraz lepszej dyspozycji po powrocie do ligowego grania, choć jego sytuacja w katarskim klubie jeszcze niedawno była bardzo skomplikowana.
Początek sezonu 2026/2027 nie układał się po myśli Piątka. Wszystko przez zmiany w przepisach Qatar Stars League, które ograniczyły liczbę zagranicznych zawodników zgłaszanych do rozgrywek. W efekcie 31-latek nie znalazł się w kadrze Al-Duhail na pierwsze ligowe spotkania.
Latem pojawiła się również możliwość wypożyczenia Polaka do Al-Wahda ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rozmowy nie zakończyły się jednak porozumieniem. Przeszkodą okazały się przede wszystkim kwestie finansowe i wysoka pensja napastnika. Piątek pozostał więc w Katarze, a pod koniec września ponownie otrzymał szansę na występy.
Powrót do gry rozpoczął od spotkań pucharowych. W starciu z Al-Shahaniya wpisał się na listę strzelców, a następnie ponownie potwierdził swoją przydatność w ligowym meczu z Al-Shamal. Zdobył wówczas bramkę i zaliczył asystę. Później dołożył kolejne ostatnie podanie w spotkaniu z Al-Sadd.
Teraz Polak ponownie błysnął, tym razem w spotkaniu z Al-Wakrah. W 14. minucie Piątek otworzył wynik spotkania po podaniu od Marco Verrattiego, a w końcówce sam obsłużył podaniem Sekou Yansane, który ustalił wynik na 3:1.
Krzysztof Piątek wrócił z zaświatów
Sytuacja Krzysztofa Piątka w Al-Duhail jest obecnie bardzo korzystna. Nasz napastnik wrócił do łask i zaczął grać regularnie, a jego statystyki robią wrażenie. W rozgrywkach ligowych jego dorobek to dwa gole i trzy asysty w czterech spotkaniach, a dodatkowo każde z tych meczów Al-Duhail zdołał wygrać.
Zdecydowanie są to dobre wiadomości po trudnym czasie latem. Wydawało się, że po braku zmiany klubu Piątek zniknie z radarów na jakiś czas, ale na szczęście wszystko się zmieniło na jego korzyść. Obecna dobra dyspozycja w Katarze może mieć również znaczenie w kontekście reprezentacji Polski. Jan Urban nie uwzględnił napastnika w dwóch ostatnich powołaniach i miał ku temu jasne powody.
Teraz może się to wszystko zmienić. Skoro Krzysztof Piątek zaczął grać i notuje dobre liczby, to być może selekcjoner zdecyduje się postawić na niego na listopadowym zgrupowaniu.










