Przed nami 33. kolejka Primera Division. Hitem serii będzie zdecydowanie spotkanie na Mestalli, gdzie po raz drugi w tym tygodniu zagra Real Madryt. Drugim ciekawym spotkaniem będzie starcie Sevilli z Villarrealem. Barcelonę czeka natomiast spacerek z Osasuną, a innym interesującym wydarzeniem będą derby Kraju Basków.
Valencia – Real Madryt
Kolejka rozpocznie się od hitu, jakim będzie bez wątpienia spotkanie „Nietoperzy” ze zdobywcami Pucharu Króla. Dla podopiecznych Jose Mourinho będzie to drugi mecz na Mestalli w tym tygodniu, jednak nie można zaprzeczyć, że wspomnienia z tym miejscem mają bardzo pozytywne i zrobią wszystko, aby ich tak szybko nie zmazać. Roberto Soldado, napastnik gospodarzy, który złapał ostatnio niesamowitą formę (siedem goli w trzech meczach), zapowiedział już, że on i jego koledzy przywitają gości „po królewsku” i utworzą im szpaler, by uszanować tradycję i pogratulować im zdobycia Pucharu Króla. Później nie będzie już jednak mowy o specjalnym traktowaniu rywala, gdyż Valencii bardzo zależy, aby kontynuować korzystną passę trzech wygranych. Ewentualna porażka pozwoliłaby zbliżyć się czwartemu Villarrealowi na trzy punkty.

Wątpliwe jest, aby Jose Mourinho zaryzykował i chciał odnieść zwycięstwo w tym spotkaniu za wszelką cenę, gdyż już w środę czeka go pierwsze półfinałowe spotkanie w Lidze Mistrzów z Barceloną. Wygrana w lidze została już niemal rozstrzygnięta (Katalończycy nie mają już z kim stracić punktów), zatem zdecydowanie ważniejsze będzie starcie w europejskich pucharach – w przypadku triumfu „Los Blancos”, zdecydowanie lepszy sezon będzie mieć zespół z Madrytu. Czy i kogo oszczędzi w tym spotkaniu portugalski szkoleniowiec, dowiemy się jutro. Mourinho musi także brać pod uwagę fakt, że jego największych rywali czeka spacerek z Osasuną, zatem tym bardziej prawdopodobne jest, że nie zobaczymy najlepszej jedenastki „Los Merengues” w tym spotkaniu. Można więc zaryzykować, że nieznacznym faworytem tego meczu wydają się jednak gospodarze. „Los Ches” mają także inny powód do rewanżu na przyjezdnych – w jesiennym spotkaniu w ramach 5. kolejki, Sergio Ramos ostrym wejściem w nogi Nacho Gonzaleza spowodował zerwanie więzadeł krzyżowych – piłkarz niecały miesiąc temu zaczął dopiero pierwsze indywidualne treningi.
Barcelona – Osasuna
Katalończycy wygrali już ligę, co do tego nie można mieć wątpliwości. Nawet wystawiając samych rezerwowych, nie ma szansy na dogonienie ich przez rywali, gdyż musiałoby dojść do ogromnej sensacji, żeby udało się stracić ośmiopunktową przewagę nad Realem. Barcelona z jednej strony musi odbudować morale po porażce w finale rozgrywek o Puchar Króla, z drugiej strony w środę arcyważny mecz na Santiago Bernabeu. Dlatego jest prawdopodobne, że na boisku zobaczymy mocno przetasowany skład. Na pewno nie zagra Adriano, Abidal i Krkić.












