Podopieczni Jose Mourinho przegrali swój pierwszy mecz Superpucharu Hiszpanii z FC Barcelona 3:2. Dwie bramki zdobyte na Camp Nou dają jednak nadzieję przed rewanżowym spotkaniem.
Piłkarze Realu po końcowym gwizdku nie wyglądali na zmartwionych. Dobrze wiedzą, że dwie bramki zdobyte na wyjeździe dają im nadzieję na końcowe zwycięstwo. Tym bardziej że rewanż odbędzie się na Santiago Bernabeu.
– Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Wciąż mamy szansę na zwycięstwo, ale teraz musimy odpocząć, zrelaksować się. Przed nami mecz ligowy z Getafe i teraz na nim będziemy się skupiać – powiedział Sergio Ramos.
W równie dobrym nastroju był kapitan Realu Madryt Iker Casillas. Hiszpan podkreślił, że w futbolu wszystko może się zdarzyć.
– Mecz równie dobrze mógł się skończyć porażką 1:4. W trakcie spotkania przeszliśmy przez różne fazy, jednak na szczęście przy stanie 3:1 Angel Di Maria zrobił to, co do niego należało. Dzięki temu jesteśmy bardziej spokojni o wynik końcowej rywalizacji – powiedział Hiszpan.
Strzelec drugiej bramki dla Realu Madryt, Angel Di Maria, przyznał natomiast, że Barcelona niczym go nie zaskoczyła.
– Dobrze wiedzieliśmy, czego możemy spodziewać się po Barcelonie. Ciągle gra w ten sam sposób. Na Camp Nou chcieliśmy uzyskać korzystny wynik i to nam się udało – zakończył Argentyńczyk.










