Najpierw awansowali na szczebel centralny, a potem zadziwili ligowych rywali. Kotwica Kołobrzeg – bo o niej mowa – jesienią rozgościła się na pozycji lidera eWinner 2. Ligi i była nim nieprzerwanie przez osiemnaście kolejek. Klub z nadmorskiego miasta nadal zajmuje pozycję dającą bezpośredni awans, lecz władze klubu postanowiły zmienić trenera. Co dzieje się z Kotwicą?
Tuż po awansie Kotwicy nie wydawało się, że klub może przebojem wedrzeć się do ligi. Nieprzyjemna atmosfera wokół klubu i działań prezesa nie zapowiadała niczego dobrego. Wyniki drużyny Marcina Płuski wszystkiemu jednak przeczyły. Po bezbramkowym remisie ze Stomilem Olsztyn na inaugurację, Kotwica wygrała dziewięć kolejnych spotkań. Pierwszej porażki kołobrzeżanie doznali dopiero w 13. kolejce przeciwko Olimpii Elbląg. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że Marcin Płuska, który objął klub… po awansie do wyższej ligi, powalczy z zespołem o promocję na zaplecze ekstraklasy. Jednak trenera, którego bilans w Kołobrzegu to 13 zwycięstw, 6 remisów i 7 porażek, nad morzem już nie ma.
Zadyszka na finiszu rundy
Zespół obecnego wicelidera eWinner 2. Ligi w pierwszych dwunastu kolejkach stracił zaledwie cztery punkty. Wynik ponad stan? Oczywiście byłby to wynik niesamowity nawet dla ligowego potentata, a tym bardziej dla beniaminka. Jednak w starciach wieńczących rozgrywki w 2022 roku, Kotwica zdobyła jedynie sześć punktów na dwadzieścia cztery. Mimo tego, przewaga „Kotwy” nad ligowymi rywalami była tak duża, że utrzymywała swoją pozycję w tabeli. Czy zimowa przerwa sprawiła, że zespół odpoczął i wiosną rozpoczął zwycięski marsz? Niekoniecznie. Dwie wygrane, trzy remisy i cztery porażki sprawiły, że Kotwica straciła pozycję lidera oraz ogromną przewagę wypracowaną w pierwszej części sezonu.
Polska piłka przyzwyczaiła nas do tego, że za złe wyniki odpowiada przede wszystkim trener, a prezesi polskich klubów dość szybko tracą cierpliwość i zwalniają szkoleniowców. Nie inaczej było w Kołobrzegu. Średnia punktów na mecz o wartości 1,73 i pozycja w TOP2 ligi nie obroniła trenera Płuski, którego przygoda z klubem trwała niespełna dziewięć miesięcy.
Kotwica Kołobrzeg – przewrót na ławce
O zmianie trenera w Kołobrzegu mówiło się od dawna, lecz ostatecznie nadeszła ona po meczu z GKS-em Jastrzębie, który Kotwica przegrała 0:1. Marcin Płuska rozwiązał umowę z klubem, a w środowisku rozpoczęto dyskusję czy ruch ten miał sens. 34-latek zostawił zespół na pozycji wicelidera, a zespół przejął dopiero latem. Być może aspiracje włodarzy klubu sięgają Fortuna 1. Ligi, lecz wynik zespołu i tak można było oceniać jako pozytywne zaskoczenie. Trener nie otrzymał jednak szansy wyprowadzenia drużyny z kryzysu.











