Rewanżowe mecze Ligi Mistrzów tuż tuż, a i Liga Europy nie śpi. Jedni będą odrabiać straty, inni bronić przewagi, jednak niektóre ekipy czeka bardziej utrudnione zadanie. Jakie? Zastąpienie kontuzjowanych zawodników. Który sztab medyczny będzie miał najwięcej do roboty przed kolejną kolejką europejskich pucharów?
Powoli zbliżają się spotkania o naprawdę dużą stawkę, a trenerzy w takich meczach potrzebują najlepszych zawodników. Szeroka ławka może na pewno pomóc, ale nawet najlepsi zmiennicy nie zastąpią gwiazd. Specjalnie dla Was opiszemy sytuację drużyn, których szczególnie dotyczy problem kontuzji.
Real Madryt
Jeszcze dwa tygodnie temu kadra „Królewskich” wyglądała katastrofalnie, jednak pojawiło się światełko w tunelu. Do zespołu na mecz z Celtą Vigo włączeni zostali Gareth Bale i Marcelo, jednak gracze nieobecni to dalej duża strata. Swoją kontuzję w spotkaniu z Atletico pogłębił Karim Benzema, a do listy strat dołączył też Luka Modrić. Chorwatowi na szczęście nie dolega uraz mięśniowy, więc powrót na boisko w pojedynku z Romą jest wielce prawdopodobny. Niewątpliwie obaj to bardzo ważni zawodnicy dla Zinedine’a Zidane’a, chociaż wynik z pierwszego meczu (2:0) daje pewien margines błędu. Największą niewiadomą będzie forma powracających po kontuzjach piłkarzy. Gareth Bale nie grał od 17 stycznia, gdy w pierwszej połowie starcia ze Sportingiem Gijon doznał kontuzji prawej łydki. Co ciekawe, był to szósty uraz właśnie tej części nogi Walijczyka. Więcej o kontuzjach Realu Madryt, a także o ciągłych kłótniach ze sztabem medycznym możecie przeczytać tutaj:
http://igol.pl/primera-division/niekonczacy-sie-problem-kontuzje-realu-madryt/
Bayern Monachium
Problemów z defensywą nie można pozazdrościć Pepowi Guardioli. Trzech nominalnych środkowych obrońców nie jest zdolnych do gry, więc hiszpański trener musi kombinować z ustawieniem bloku defensywnego. Najbliżej powrotu jest Javi Martinez, który może zdążyć na mecz rewanżowy z Juventusem. Gorzej wygląda sprawa Boatenga i Holgera Badstubera, których powroty szacowane są odpowiednio na 25 kwiecień i 16 maj. Na pewno cieszyć może brak problemów w formacjach ofensywnych. Wszyscy zawodnicy są zdrowi, co powoduje, że piekielnie groźna już bawarska machina może podkręcić swoje tempo i przyjezdni Włosi będą mieli naprawdę trudne zadanie.
Chelsea
Podobnie jak w Bayernie problemy klubu z Londynu sprowadzają się do defensywy. Dwa filary – kapitan John Terry i Kurt Zouma, który nie będzie dostępny na mecz z PSG, w którym jego ekipa będzie musiała odrabiać straty z pierwszego spotkania przegranego w Paryżu 1:2. Są szanse na występ Johna Terry’ego, ale do zastąpienia wspomnianych już nieobecnych Guus Hiddink najprawdopodobniej desygnuje Tima Cahilla i Branislava Ivanovicia, który przyzwyczaił się już do gry na środku obrony. Jeżeli Chelsea marzy o awansie do następnej rundy, oprócz strzelenia bramki musi zachować czyste konto, czego nie udało się osiągnąć w czterech ostatnich pojedynkach. Defensorzy staną naprzeciw bardzo mocnych rywali, którzy demolują każdego przeciwnika w swojej lidze, więc niezbędna będzie też pomoc Thibaut Courtois.











