Marzeniem każdego trenera na świecie jest posiadanie w swoim zespole dwóch solidnych bramkarzy. W razie kontuzji lub spadku formy jednego, do bramki wskakuje drugi i broni jak z nut. Na taki komfort pozwolić sobie może Jose Mourinho, ale rola rezerwowego już nie satysfakcjonuje Petra Cecha, który coraz głośniej wyraża chęć opuszczenia Chelsea.
Problemy dwa
Zawodnik ten na Stamford Bridge musi borykać się z dwoma problemami. Pierwszy z nich to Thibaut Courtois, bez wątpienia najlepszy bramkarz młodego pokolenia w Europie. Przełomowym był dla niego poprzedni sezon, który spędził w słonecznej Hiszpanii jako gracz wypożyczony z Chelsea do Atletico Madryt. Za Pirenejami, pod skrzydłami charyzmatycznego Diego Simeone, młody Belg zrobił kolosalne postępy i z młodego zdolnego golkipera stał się specjalistą w swoim fachu. Z drużyną „Los Colchoneros” wygrał Primiera Division, a także dotarł do finału elitarnej Champions League, gdzie Atletico musiało jednak uznać wyższość swego lokalnego rywala, Realu Madryt. Petr Cech, oglądając popisy młodszego kolegi w brawach hiszpańskiego zespołu, pewnie zaczął zdawać sobie sprawę, iż, nawet mimo zdobycia Złotej Rękawicy dla bramkarza z największą liczbą czystych kont za sezon 2013/2014 (wespół z Wojciechem Szczęsnym), nadchodzą dla niego trudne czasy. Bo chyba tylko głupiec pozwoliłby Courtois grać dalej w Atletico, skoro można natychmiast ściągnąć go z powrotem do Anglii, a takim kimś na pewno nie jest Jose Mourinho – drugi najpoważniejszy problem Cecha.
https://www.youtube.com/watch?v=5O1b3Ipqw7g
Być może dla niektórych słowa te brzmią nieco dziwnie, gdyż relacje obu panów układały się zawsze nad wyraz dobrze, nawet za czasów pierwszego pobytu portugalskiego szkoleniowca na Wyspach, i trudno doszukiwać się w ich stosunkach jakichś konfliktów. Mimo to Petr doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż „The Special One” nie uznaje jakichkolwiek autorytetów i nikt w jego drużynie nie będzie grał jedynie za dawne zasługi. Pokazał już to, będąc trenerem Realu Madryt, kiedy to miejsce w bramce „Królewskich” straciła tamtejsza legenda, Iker Casillas. Hiszpan prezentował się po prostu znacznie słabiej od Diego Lopeza (nie ma go już na Santiago Bernabeu) i musiał pogodzić się z rolą jego zmiennika, co nie przyszło mu jednak łatwo. Wielokrotnie w wywiadach dla hiszpańskich mediów przyznawał, iż nikt tak często nie zmuszał go do płaczu jak Mourinho.
Tego typu tkliwe historie, które raczej nie przystoją trzydziestokilkuletniemu mężczyźnie, świetnie obrazują charakter Jose i jego metody prowadzenia drużyny. Cech wie, że mając do swojej dyspozycji dwóch równorzędnych golkiperów, Portugalczyk wybierze młodszego i będzie to doskonała inwestycja w przyszłość. Już teraz 22-letni Courtois prezentuje wielką klasę i coraz bardziej usuwa swego czeskiego kolegę w cień. Podczas meczów Premier League prezentuje się bardzo solidnie, a w ostatnim spotkaniu przeciwko Hull City zachwycił wszystkich „potrójną”, jak nazwali ją internauci, interwencją, broniąc kolejno trzy groźne strzały z niedalekiej odległości. Świetna postawa Belga (nawiasem mówiąc, jego siostra Valerie Courtois jest zawodową siatkarką i występuje na pozycji libero w drużynie Budowlanych Łódź) sprawiła, iż Cech w tym sezonie gra tylko sporadycznie, co wyraźnie go nie satysfakcjonuje.











