Kolumbijczycy w ostatnich latach mieli powody do radości. Kolumbia dwa razy z rzędu grała na mistrzostwach świata, a w ubiegłym roku zdobyła brązowy medal Copa America. Porażkę w eliminacjach do katarskiego mundialu odebrali więc jako klęskę, po której trzeba znaleźć winnych.
Tabela kwalifikacji w strefie CONMEBOL jeszcze pod koniec ubiegłego roku zapowiadała duże emocje. Co prawda na mundial już się zakwalifikowały Brazylia i Argentyna, ale spośród pozostałych drużyn w walce o awans lub baraż nie liczyła się jedynie Wenezuela. Dla pozostających w grze pozostałych siedmiu reprezentacji liczył się każdy punkt, lecz jednocześnie groźne było każde potknięcie.
Boleśnie przekonała się o tym właśnie Kolumbia. Przed tegorocznymi spotkaniami zajmowała 4. lokatę w tabeli swojej strefy, natomiast ostatecznie zajęła 6. miejsce. Na dodatek tracąc jeden punkt do miejsca barażowego, które zajęło Peru, czyli pogromca Kolumbii sprzed miesiąca. Dość zresztą powiedzieć, że Kolumbia w ostatnim meczu z ogromnym trudem pokonała outsidera z Wenezueli.
Grobowe nastroje
Kilka miesięcy temu nikt w Kolumbii nie spodziewał się porażki. Nie tylko z powodu wysokiego miejsca w tabeli eliminacji do MŚ. „La Tricolor” mieli za sobą udany występ na Copa America, zwieńczony zdobyciem piątego w historii brązowego medalu. Poza tym Kolumbijczycy z powodzeniem grali na dwóch ostatnich mundialach, o czym w Rosji przekonała się między innymi reprezentacja Polski.
Nawet od umiarkowanych sukcesów trudno się odzwyczaić, dlatego kolumbijscy kibice są wyraźnie rozczarowani postawą swoich ulubieńców. Uważają bowiem, że w ostatnich latach ich drużyna zajmowała relatywnie wysoką pozycję w światowym futbolu. Sama kwalifikacja na mundial jest więc dla nich obecnie realizacją planu minimum.
Spore kontrowersje po spotkaniu z Wenezuelą wywołał dziennik „El Tiempo de Bogota”. Popularna w Kolumbii gazeta na swojej okładce zamieściła… nekrolog, szybko zyskując popularność (i narażając się na krytykę) w mediach społecznościowych. Na grafice znalazła się informacja o pogrzebie kolumbijskiej reprezentacji piłkarskiej, na który zaprasza 42 zawodników występujących w eliminacjach.
Kiepski nauczyciel
Najwięcej emocji wśród Kolumbijczyków obecnie wzbudza decyzja o zatrudnieniu obecnego selekcjonera.












