Chociaż już od kilku lat Serie A jest bardzo atrakcyjną ligą dla piłkarzy z Polski, to nie jest tajemnicą, że kluby z zaplecza ligi włoskiej sięgają po „Biało-czerwonych” równie chętnie co zespoły będące klasę rozgrywkową wyżej. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się młodzi oraz perspektywiczni zawodnicy. Przyjrzyjmy się więc Polakom, którzy najbliższy sezon spędzą w Serie B.
Łącznie w kadrach zespołów drugiej ligi włoskiej jest siedmiu zawodników z Polski. Ich średnia wieku wynosi zaledwie 22,8 lat. Najstarszy z nich, Bartosz Salamon, ma 29 lat, natomiast najmłodszy Jakub Iskra zaledwie 18. To dobry dowód na to, że Serie B jest dla Polaków trampoliną do większych klubów.
Spadkowicze z Ferrary
SPAL, które występowało w Serie A od kampanii 2017/2018, zanotowało bardzo słaby sezon i ostatecznie pożegnało się z włoską ekstraklasą, mając aż 19 punktów straty do bezpiecznej lokaty. Klub ten od dawna dobrze kojarzył się Polakom – choćby w zakończonym niedawno sezonie w składzie „Spallini” znajdowało się ich aż czterech. Po spadku jednakże dwóch z nich pożegnało się z zespołem. Arkadiusz Reca ponownie powalczy o miejsce w składzie Atalanty, natomiast kontrakt Thiago Cionka wygasł wraz z końcem sezonu i nie został przedłużony.
W drużynie „Biancazzurrich” zostało więc dwóch Polaków – wspomnieni Bartosz Salamon oraz Jakub Iskra. Pierwszy z nich jest już znany kibicom (dziewięć występów w reprezentacji Polski), drugi natomiast jest pewną niewiadomą. Osiemnastolatek, będący od 2018 roku w zespole młodzieżowym, ma już za sobą debiut w pierwszej drużynie SPAL jeszcze na poziomie Serie A. Ówczesny trener spadkowicza, Luigi Di Biagio, dał szansę obrońcy, gdy klub z Ferrary nie miał matematycznych szans na utrzymanie. Polak wszedł na 33 minuty w meczu z Torino, a trzy dni później dostał całą drugą połowę w spotkaniu z Hellasem Verona. W nadchodzącym sezonie nie ma pewności, że Iskra będzie pierwszym wyborem – pod koniec sierpnia z wypożyczenia wrócił Lorenzo Dickmann, który ma o wiele większe doświadczenie od osiemnastolatka.
https://twitter.com/CalcioPrimavera/status/1287790025783025677
Szymon Żurkowski wraca do Empoli
Dobre wieści niedawno napłynęły natomiast z Toskanii. Szymon Żurkowski bowiem po raz drugi został wypożyczony z Fiorentiny do Empoli. To dowód na to, że zespół z drugiej ligi był zadowolony z poczynań 22-latka. Żurkowski trafił do „Fiołków” w styczniu 2019 roku. Do Włoch przeniósł się jednakże pół roku później. Fiorentina nie dawała mu szans na grę, więc na początku 2020 roku zasilił szeregi właśnie Empoli. W barwach tego zespołu Polak zadebiutował dopiero w czerwcu, lecz pokazał, że może stanowić wartość dodaną.
Siedem rozegranych spotkań, jedna bramka oraz jedna asysta. Wynik ten zdecydował, że siódma drużyna ubiegłego sezonu Serie B ponownie wypożyczyła Polaka. – W zeszłym sezonie czułem się tutaj bardzo dobrze. To było dla mnie ważne doświadczenie. Chciałem więc kontynuować tę przygodę. Dobrze dogadywałem się z całym środowiskiem i kolegami z drużyny. To świetny klub, w którym wszystko jest na wysokim poziomie. Mamy tu wszystko, czego potrzeba – Żurkowski na konferencji prasowej.











