Trwa coroczna wyprzedaż zawodników Castilli. Teraz kolej na Juanfrana Moreno.
Hiszpan nie jest wychowankiem Realu, piłkarskiego rzemiosła uczył się w szkółce Getafe. Na Santiago Bernabeu trafił w 2009 roku i przez dwa sezony rozegrał tylko jeden mecz w koszulce pierwszej drużyny. Teraz jest o krok od odejścia – zainteresowanie nim wyraził desperacko szukający ofensywnych wzmocnień Espanyol Barcelona. Katalończycy stracili już Jose Callejona, najlepszego gracza poprzedniego sezonu, a niedługo stracą zapewne też najlepszego strzelca – Pablo Osvaldo. Urodzony w Madrycie skrzydłowy ma być według „Diario de Alcala” lekarstwem na ciężką sytuację „Los Pericos”. Kastylijski dziennik cytuje wypowiedz piłkarza:
– Już w tym tygodniu mój transfer z Realu może zostać potwierdzony. Bardzo bym chciał, by stało się to jak najszybciej, ale mogę również poczekać. Jasne dla mnie jest, że pozostanie w klubie to ostatnia możliwa opcja – stwierdził Hiszpan. – Mourinho jest zwolennikiem sprzedawania i wypożyczania nas do innych klubów, byśmy tam zbierali niezbędne doświadczenie. Mam rodzinę w Barcelonie, podoba mi się to miasto – dodał Juanfran, niejako potwierdzając doniesienia prasy.
Transfer skrzydłowego ma zamknąć się w kwocie 2 milionów euro. Oczywiście Madryt zawrze w umowie odejścia prawo pierwokupu – od kilku lat robi to w przypadku każdego sprzedawanego młodziana.










