Malijski pomocnik poinformował dziś działaczy „Dumy Katalonii”, że nie planuje podejmować rozmów na temat ewentualnego nowego kontraktu. Doniesienia prasowe sugerują, że w przyszłym sezonie Keita grał będzie w lidze chińskiej.
Obowiązujący dotychczas kontrakt Keity zawierał klauzulę, według której umowa Malijczyka miała być przedłużona po rozegraniu odpowiedniej liczby meczów w podstawowym składzie. Kryterium to nie zostało spełnione, wobec czego Seydou Keita stał się praktycznie wolnym zawodnikiem. Dzisiaj oficjalna strona Barcelony potwierdziła, że przygoda pomocnika z Katalonią dobiegła końca. Malijczyk był jednym z ulubionych zawodników Pepa Guardioli, który stawiał na niego nawet wtedy, gdy wydawało się to zupełnie irracjonalne. Tito Vilanova ma inne podejście. Niedawno stwierdził, że nie ma zamiaru nikogo przekonywać do podpisywania umów. W swojej drużynie chce mieć tylko graczy, którzy sami wykazują inicjatywę.
Mówi się, że następnym klubem w karierze czarnoskórego pomocnika będzie grający w lidze chińskiej Aerbin Dalian. Tydzień temu dziennikarze sfotografowali Keitę na lotnisku właśnie w mieście Dalian. Towarzyszył mu jego agent.










