„Keep calm and not pass to Zlatan”. Dlaczego reprezentacje jednej gwiazdy nie mają racji bytu?


Jeden wybitny piłkarz wcale nie gwarantuje sukcesu

23 czerwca 2016 „Keep calm and not pass to Zlatan”. Dlaczego reprezentacje jednej gwiazdy nie mają racji bytu?

Na podwórku mawiało się często: „Podaj do najlepszego. On coś już tam wykombinuje”. Ale mistrzostwa Europy to nie amatorska kopanina dzieciaków pod bokiem i ta taktyka nie przechodzi. Dlatego też  Szwecja Zlatana Ibrahimovicia odpada z turnieju, a Portugalia Cristiano Ronaldo w fazie grupowej grała beznadziejnie. Weryfikuje to poważnie pomysł budowania reprezentacji wokół największej gwiazdy zespołu.  Czy one man teamy mają szansę na sukces?


Udostępnij na Udostępnij na

Futbol na przestrzeni ostatnich 20 lat zmienił się nieprawdopodobnie. Na początku lat 90. Bułgaria na plecach Christo Stoiczkowa była w stanie dojść do półfinału mistrzostw świata.  Rumunia George Hagiego potrafiła ogrywać Argentynę i być o krok od strefy medalowej na Euro i mundialu. Oczywiście dwaj wielcy liderzy swoich reprezentacji mieli do pomocy przyzwoitych graczy, ale wszystko zależało od ich formy, niekonwencjonalnych zagrań czy błysku geniuszu. Byli też Zlatko Zahović i Słowenia. Reprezentacja niewielkiego bałkańskiego kraju przeżywała największe tryumfy (udział na Euro 2000 i MŚ 2002) w historii wraz ze szczytem formy jej lidera. Obecny futbol jednak na tego typu historie nie pozwala. Nie bez przyczyny wszyscy selekcjonerzy od Niemiec po Luksemburg mówią o kolektywie i sile drużyny. Rozumieją, że jedenastu solidnych zawodników jest w stanie osiągnąć więcej niż jeden wybitny. A ostatnia dekada jest tego dobrym przykładem.

Szwecja – Zlatan Ibrahimović

Nie mogliśmy zacząć od nikogo innego. Wczorajszy mecz Szwecja – Belgia był dla „Ibry” ostatnim w koszulce reprezentacji. To dobry czas, by podsumować jego osiągnięcia. W końcu w kadrze „Trzech Koron” rządził niepodzielnie przez prawie 12 lat. Debiutował w 2001 roku, ale znaczącą rolę zaczął odgrywać na Euro 2004. To wtedy Szwedzi po raz ostatni osiągnęli cokolwiek na arenie międzynarodowej, dochodząc do ćwierćfinału. Czyli punkt dla Zlatana, tak? Niekoniecznie, bo tamten sukces był zasługą nie tylko jego, ale i Fredrika Ljungberga, Henrika Larssona. Dopiero po mistrzostwach Europy w Portugalii Szwecja stała się kadrą jednej gwiazdy. Efekty tej przemiany były jednak średnie. 1/8 finału na mundialu w Niemczech, a poza tym same klęski. Od 2010 roku Skandynawowie nie awansowali ani razu na najważniejszą imprezę świata, a w Europie od lat nie potrafią przejść przez fazę grupową.

„Ibra” ciągnie grę, stać go na spektakularne bramki, ale cóż z tego, skoro wystarcza to jedynie na eliminacje. Na wielkich turniejach zawodzi przemęczony sezonem w piłce klubowej. A w kadrze pomagają mu nieśmiertelny Kim Kalstroom czy Markus Berg. Słabo. W 2004 roku Szwedzi byli na 15. miejscu w rankingu FIFA, a obecnie są na 35. Skala ich upadku jest więc dość spora i na nic zdało się, że przez 10 lat jej gwiazdą był trzeci piłkarz świata w ostatnich latach.

Największy sukces: 1/8 finału mistrzostw świata (2006 rok)

Bułgaria – Dymitar Berbatow

W chwili gdy z piłkarskiej sceny schodził prawdopodobnie najlepszy piłkarz w historii Europy Wschodniej – Christo Stoiczkow, nieśmiało jego miejsce zajmował Berbatow. Tak przynajmniej marzyli bułgarscy kibice. Zabrakło jedynie trzech miesięcy, by dwóch wielkich piłkarzy zagrało ze sobą w reprezentacji. Od 2000 roku niepodzielnym liderem reprezentacji Bułgarii był Berbatow i oczekiwano od niego, by powtórzył to, co osiągnął w kadrze jego wielki poprzednik. Początki nie były złe. Bułgarzy awansowali na Euro 2004, a napastnik wtedy Bayeru Leverkusen strzelał regularnie także w kadrze. Na samych mistrzostwach podopieczni Markowa się skompromitowali, przegrywając wszystko i kończąc z bilansem bramkowym 1-9. Nie pomógł Stilijan Petrow, nie pomógł też „Berba”. Wtedy też zaczął się zjazd reprezentacji tego kraju. Od 2004 roku nie udało jej się ani razu awansować na wielki turniej! Zazwyczaj nawet nie zbliżała się do miejsca premiowanego awansem, kończąc zwykle pomiędzy Maltą czy Luksemburgiem a Azerbejdżanem.

Musisz wiedzieć, kiedy mija twój czas. Wiele rzeczy zmieniło się od momentu, gdy miałem 20 lat. Mam rodzinę i potrzebuję więcej czasu dla córki. Czułem się już zmęczony. Wiem, że jest wielu młodych zawodników, którzy powinni otrzymać szansę w drużynie narodowej Berbatow o zrezygnowaniu z występów w kadrze narodowej

Na czym polegał problem wielkiego napastnika w reprezentacji swojego kraju? Strzelał głównie słabym. Weźmy na przykład eliminacje do Euro 2008, ostatnie, w których Bułgarzy zaprezentowali się przyzwoicie. Dymitar Berbatow strzelił w nich sześć bramek. Wynik niezły, ale robił to w meczach przeciwko Białorusi, Luksemburgowi, Słowenii i Albanii. W meczach z Rumunią i Holandią już nie błyszczał. Karierę reprezentacyjną kończył w 2010 roku, mówiąc, że nie ma sił na przyjmowanie kolejnych porażek. W 2012 roku kapitan kadry Petrow prosił, by napastnik wrócił, ale do tego nie doszło.

Największy sukces: faza grupowa Euro (2004)

Walia – Ryan Giggs

13 tytułów mistrza Anglii,  cztery Puchary Anglii, dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów i pewnie z 15 innych trofeów. Tyle Ryana Giggs zdobył z Manchesterem United w czasie swojej ponad 20-letniej kariery. W tym samym czasie zanotował tyle samo klęsk z reprezentacją Walii, którą swego czasu lali praktycznie wszyscy. Lewoskrzydłowy występował w niej przez 16 lat i nigdy jego kadra nawet nie zbliżyła się do awansu na wielką imprezę.

Powiecie teraz: „Giggs nie mógł, a Bale może? Czyli jednak one man teamy są możliwe”. Tyle tylko, że piłkarz Realu ma do swojej pomocy Ramseya i kilku innych gości z Premier League, natomiast Giggs był sam wśród drwali z Championship. W końcu za wybitny walijski talent uchodził Craig Bellamy… Fakty są takie, że legenda Manchesteru United przez 17 lat występów w kadrze nie zrobiła za wiele, by wynieść ją na wyższy poziom.

Największy sukces: brak

Portugalia – Cristiano Ronaldo

Można się zastanawiać, czy Portugalia jest one man teamem, w końcu w tej kadrze od zawsze występuje kilku zawodników klasy światowej, ale patrząc na zachowanie kolegów wobec Cristiano Ronaldo i na odwrót, trudno nie doznać wrażenia, że reprezentacja jest od niego uzależniona. Prosta sytuacja z wczorajszego meczu. Idzie kontra bez udziału gwiazdy Realu. Zawodnik wścieka się, że nie dostał podania, mimo że przez to akcja straciłaby na tempie. Albo to, że piłkarz po każdej stracie piłki przez kolegę z drużyny lub przez siebie denerwuje się, macha rękoma, a nie wraca do defensywy. To dość symboliczne. Skoro więc koledzy z reprezentacji i kolejni selekcjonerzy pozwalają na stworzenie z Portugalii drużyny jednego zawodnika, trzeba zobaczyć, jak na tym wychodzi ta reprezentacja.

Erę Ronaldo trzeba mierzyć od mistrzostw świata w 2006 roku. Na wcześniejszym Euro niby był i grał, ale trzon stanowili doświadczeni gracze FC Porto prowadzeni przez Jose Mourinho. Zaczęło się dobrze, bo od 4. miejsca na mundialu w Niemczech, ale to miłe złego początki. Największym sukcesem Portugalii był półfinał Euro 2012. Reszta to rozczarowania, włącznie z odpadaniem w fazie grupowej (Brazylia, 2014). Ogólnie w dekadzie Ronaldo osiągnięcia nie są złe, ale to Portugalia, zawsze będzie w stanie dojść do pewnej rundy na wielkich turniejach. Główny zarzut jest taki, że gwiazdor Realu od lat nie daje za wiele w reprezentacji. I tylko to dzieli ją od wygrania imprezy rangi mistrzowskiej. Sporo w tym racji. Przeanalizujmy jego występy na Euro i mistrzostwach świata.

– Euro 2004 – młody Ronaldo gra we wszystkich meczach. Ciągnie grę zespołu i strzela dwie bramki, z Grecją na otwarcie i w półfinale z Holandią.

– mundial 2006 – ma 21 lat, ale jest symbolem przemiany pokoleniowej w kadrze. Zdobywa gola w meczu z Iranem. W fazie pucharowej nieobecny, poza sprowokowaniem Wayne’a Rooneya w 1/4 finału.

– Euro 2008 – rok, w którym zdobywa Złotą Piłkę. Na Euro zamiast pociągnąć Portugalię do złota, wygrywa jej sam mecz z Czechami w fazie grupowej. W ćwierćfinale z Niemcami gra bardzo słabo.

– mundial 2010 – ma 25 lat i świetny sezon w Realu za sobą. Dostaję opaskę kapitańską w reprezentacji, co miało mu pomóc w zdobyciu pewności siebie. Na turnieju gra słabo i strzela gola jedynie w wygranym 7:0 meczu z Koreą Płn. Portugalia odpada w 1/8.

– Euro 2012 – jedyny udany turniej Cristiano Ronaldo. Sam wygrywa mecz o wyjście z grupy przeciwko Holandii, zdobywając dwie bramki. W 1/4 mistrzostw gra dobrze i wprowadza swoją kadrę do półfinału. Tam odpada z Hiszpanią. Dwa z pięciu meczów bardzo dobre, to wciąż poniżej oczekiwań.

– mundial 2014 – klęska. Portugalczycy odpadają po fazie grupowej, a wszyscy zastanawiają się, czy Ronaldo jest największym rozczarowaniem mistrzostw.

– Euro 2016 – dwa beznadziejne mecze i dobry występ przeciwko Węgrom. Co dalej? Forma i zachowanie CR7 nie wróżą nic dobrego.

Podsumowanie: siedem wielkich imprez w wykonaniu Ronaldo, z czego dwa udane. Trochę mało jak na drugiego, według wielu, najlepszego piłkarza w historii futbolu

Największy sukces: półfinał Euro (2012), 4. miejsce w mistrzostwach świata (2006)

***

Oczywiście dla odwrócenia tej tezy możemy znaleźć kilka reprezentacji, które opierając się na jednym piłkarzu, osiągnęły coś wielkiego. Na tym turnieju zaskakują Walia i Słowacja, gołym okiem widać uzależnienie od Garetha Bale’a i Marka Hamsika. Warto się jednak zastanowić, czy dużo ważniejsze w przypadku tych drużyn nie sąforma innych piłkarzy i taktyka, a nie występy jej kluczowych piłkarzy. Czy Słowacja wyszłaby z grupy, gdyby nie dobra formacja defensywna i ofensywny duet skrzydłowych Weiss i Mak? Czy Bale poradziłby sobie bez pomocy Arona Ramseya? No właśnie.

W wyżej opisanych drużynach zaburzona została równowaga między gwiazdami a resztą zespołu. Jak widać, nie da się osiągnąć czegokolwiek, opierając swoją grę na podawaniu do jednego piłkarza. Futbol się zmienił i kilka reprezentacji powinno to zrozumieć. Dlatego też kto wie, czy za dwa lub cztery lata Szwecja nie będzie grać lepiej niż obecnie. My na pewno się wtedy nie zdziwimy.

Komentarze
Fantastico (gość) - 5 lat temu

Zobaczymy co Walia z jedyną wielką gwiazdą Garethe'm Bale'm

Odpowiedz
Fantastico (gość) - 5 lat temu

osiągnie na EURO 2016 miało być

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze