Jednym z filarów Śląska Wrocław w tym sezonie był Przemysław Kaźmierczak. Niestety zawodnik w końcówce sezonu nie mógł pomóc swoim kolegom z zespołu, ponieważ doznał kontuzji. To jednak nie przeszkodziło mu cieszyć się z wicemistrzostwa Polski.

– Na początku to do mnie nie docierało. Trudno się dziwić, przecież po początku sezonu wiele osób przestało w nas wierzyć. Chyba dopiero podczas wieczornej kolacji zrozumiałem, co tak naprawdę się wydarzyło. A już na pewno na Gali Ekstraklasy, gdy dekorowano nas medalami. Mimo wszystko ciągle czułem niedowierzanie, że po tych wszystkich zawirowaniach zaszliśmy aż tak daleko. Było ciężko, ale nam się udało. To naprawdę coś fantastycznego. Mam ogromny szacunek do wszystkich, którzy przyczynili się do tego sukcesu – przyznał Przemysław Kaźmierczak.
Aktualnie pomocnik przechodzi rehabilitację po zabiegu artroskopowego czyszczenia kolana. Kibice z niecierpliwością czekają na jego powrót. Na razie pewne jest, iż piłkarz nie wystąpi w meczach eliminacji do Ligi Europejskiej.