Katarzyna Przepiórka: MLS dawno odjechała ekstraklasie (WYWIAD)


MLS to liga, która coraz częściej przyciąga polskich piłkarzy

10 stycznia 2020 Katarzyna Przepiórka: MLS dawno odjechała ekstraklasie (WYWIAD)

Futbol pozaeuropejski w Polsce nie jest do końca traktowany na poważnie. Powodów w dużej mierze należy szukać w braku wiedzy na temat rozgrywek w danym kraju, ale nie tylko. Coś na ten temat wie pewna ciekawa osoba, która Major League Soccer ma w jednym palcu. Katarzyna Przepiórka to ekspert, jakich mało. Dzieli się z nami wieloma ciekawymi informacjami na temat piłki nożnej w Stanach Zjednoczonych.


Udostępnij na Udostępnij na

Zacznijmy może od wyjaśnienia pewnej kwestii. Kobieta w męskim futbolu to rzadkość, tym bardziej w roli eksperta. Jak to się stało, że zainteresowałaś się rozgrywkami, które w Polsce nie cieszą się zbyt dużą popularnością?

Od zawsze interesowałam się sportem, grałam w piłkę ręczną i na szczegółowe śledzenie rozgrywek piłkarskich miałam czas. Z MLS zadecydował przypadek. Przez poważną kontuzję kolana nie mogłam spać po nocach, a wtedy właśnie można było oglądać mecze rozgrywek Major League Soccer. Oczywiście wcześniej słyszałam, że taka liga istnieje, ale dopiero podczas kontuzji mogłam zainteresować się bardziej tamtejszymi rozgrywkami. I tak wsiąkłam w MLS.

W Polsce liga MLS nie jest raczej poważnie traktowana, co najlepiej widać po komentarzach przy transferach chociażby polskich piłkarzy tam. Taki stan rzeczy to głównie kwestia niewiedzy czy może czegoś innego?

Mam wrażenie, że wpływ na to mają dwie kwestie. Po pierwsze, brak wiedzy i wyciąganie wniosków na podstawie pojedynczych spotkań czy skrótów. Po drugie, mamy kompleks USA. Niektórym trochę trudno przyznać, że tamtejszy futbol nam odjechał dobrych kilka lat temu. Trudno w to uwierzyć i zawsze się znajdzie jakiś problem. Wcześniej było to krytykowanie za ligę emerytów i odcinanie kuponów. Teraz w modzie jest „beznadziejna obrona” i brak bramkarzy.

Co sprawiło, że nagle tylu polskich piłkarzy zaczęło wyjeżdżać właśnie do USA? Kiedyś oczywiście też Polaków tam nie brakowało, ale w ostatnim czasie coraz częściej zawodnicy znad Wisły właśnie tam chcą kontynuować swoją karierę.

Swoje zrobiły oczywiście transfery w poprzednim sezonie, ale to nie jest kluczowa kwestia. Z polskiej ekstraklasy stosunkowo łatwo wyciągnąć wyróżniającego się piłkarza za małe pieniądze. Tamtejsze kluby z roku na rok są coraz bogatsze i od nas taniej wyciągnąć jest zawodnika niż chociażby z Ameryki Południowej. Ekstraklasa to dobry kierunek szczególnie dla średniaków z MLS.

Jak radzą sobie dotychczas nasi zawodnicy za oceanem? Mam głównie na myśli Przemysława Frankowskiego, piłkarza, o którym można myśleć, mając na uwadze zbliżające się Euro 2020.

Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Frankowski trafił do najgorszego klubu, który zmaga się z różnymi problemami. Próbuje wyjść na prostą, ale nie jest to łatwe. Poprzedni trener Veljko Paunovic rzucał nim po różnych pozycjach, zawodnik mógł się sprawdzić nawet w środku pola. Wykręcał całkiem niezłe liczby, ale wydaje się, że stać go na więcej. W lidze byli zdecydowanie lepsi od niego. Mam nadzieję, że doskoczy do nich w następnym sezonie. W końcu w Chicago idzie nowe. Zmienił się cały pion sportowy wraz z trenerem i liczą tam na Polaka.

W MLS gra również zapomniany Przemysław Tytoń. Jak się jemu wiedzie w tamtejszej lidze?

On jest jednym z najbardziej pechowych zawodników. Szybko, bo na samym początku, złapał kontuzję i nie wrócił już do składu. Potem zwolniono trenera, który skrytykował zarząd, a i tymczasowy szkoleniowiec nie dawał szans Tytoniowi. Wszystko zmieniło się za sprawą Rona Jonsa, który widzi Polaka w bramce i na niego konsekwentnie stawia. W klubie obrano holenderską filozofię i nasz bramkarz dobrze się tam odnajduje. Nie szukano też dla niego żadnego konkurenta, więc wciąż o miejsce między słupkami Tytoń będzie rywalizował ze Spencerem Richeyem.

Z innych Polaków Jerzy Brzęczek kogoś powinien podejrzeć? Jakiś inny zawodnik zasługuje na uwagę selekcjonera?

Nie wiem, ilu Polaków dołączy do klubów MLS. Z obecnych wyróżniającym się zawodnikiem jest Kacper Przybyłko. Jednak w jego przypadku jest silna konkurencja w ataku reprezentacji. Trafił na trudne czasy. Aktualnie są lepsi od niego i to się nie zmieni.

Na podbój Ameryki wyruszył Adam Buksa, kolejny polski napastnik. To dobrze, że wybrał Stany Zjednoczone? Jak widzisz jego przyszłość w  nowym klubie?

Adam trafił do ligowego średniaka, który dopiero próbuje dorównać do czołówki. Patrząc na to, co tam się dzieje, przyznam, że wygląda to imponująco. Nowa baza treningowa, transfery, drużyna rezerw. Można mieć nadzieję, że Revs ponownie będą regularnie awansować do play- offów. Buksa został sprowadzony z myślą o wyjściowej jedenastce. Ma współpracować z Charlesem Gilem i Gustavo Bou. Mówi się, że ten drugi ma grać za plecami Buksy, a Polak ma strzelać gole. Podobną taktykę stosowano w LA Galaxy.

Głośno ostatnio jest również o sprawie Jarosława Niezgody. W jego przypadku jednak nie ma jeszcze oficjalnej informacji o transferze.

Jeżeli trafi do Portland Timbers, zdecydowanie będzie grał w najsilniejszym klubie ze wszystkich Polaków. Kwota transferu nie będzie stanowiła żadnego problemu. Znacznie ciekawszym tematem jest umowa z zawodnikiem. Mówi się o deignated player, ale równie dobrze może być tam zakontraktowany jako tzw. TAM player.

Michał Kość / PressFocus

Gdzieś zasłyszałem, że klubowym kolegą Przemysława Frankowskiego miałby zostać Rafał Kurzawa, o którym też słuch zaginął. Coś jest na rzeczy?

Pojawił się temat Kurzawy i Kamila Jóźwiaka w Chicago Fire. W przypadku drugiego z wymienionych sprawa jest poważniejsza, mówi się o kontrakcie i kwocie 3 mln dolarów, na które stać wszystkie kluby z MLS.

Gdybyś miała porównać MLS do polskiej ligi, to czy różnice są jakieś znaczne? Jak przykładowo radziłaby sobie w tamtejszych rozgrywkach Legia Warszawa? I do jakiej ligi europejskiej Major League Soccer jest najbardziej podobna pod względem poziomu?

Trudno porównać te ligi, to zupełnie inne realia i inny system. Amerykanie jednak odjechali polskiej ekstraklasie już dawno, i to pod wszystkimi względami. W porównaniu z portugalską, belgijską czy holenderską, to przyznam, że w MLS jest więcej zespołów na wysokim i wyrównanym poziomie.

Komentarze
molnar (gość) - 8 miesięcy temu

MLS to juz od kilku lat nie jest emerycka liga,w Polsce jednak wciaz traktuje sie po macoszemu MLS,a z pewnoscia poziom rozrywkowy jest wiekszy,niz w ekstraklasie.Moim zdaniem takie traktowanie po macoszemu MLS w Polsce wynika z faktu,iz nikt tej ligi nie zna,bo nie ma transmisji w tv i potem tak to wyglada.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze