Mówi się, że historia lubi się powtarzać. Przysłowie to znajdzie potwierdzenie już dzisiaj. Dopiero co w zeszłym roku Lech Poznań podejmował Karabach Agdam na swej drodze do Ligi Mistrzów. Teraz to samo zadanie czeka Raków Częstochowa. Z tą małą różnicą, że Lech grał z Azerami w pierwszej rundzie, a Raków los skojarzył w drugim etapie eliminacji do Ligi Mistrzów.„Kolejorz” zgodnie z niepisaną ekstraklasową tradycją odpadł po dwumeczu z Azerami. Raków Częstochowa ma nadzieję przełamać klątwę Karabachu i zameldować się w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Nie ma co się oszukiwać, lata mijają, a Azerowie wciąż mają patent na polskie drużyny. Z żadną jeszcze nigdy nie odpadli. W pokonanym polu zostawili: Wisłę Kraków, Legię Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań.
Karabach Agdam
Klub, który początek swojej historii miał w 1951 roku, został zgłoszony do rozgrywek dopiero rok później pod nazwą Mehsuł Agdam. Z ówczesnych przyczyn politycznych chodziło o mecze w ZSRR. W tym samym roku powstał stadion miejski w Agdam. To tak naprawdę dzielnica miasta Askeram w nieuznawanej Republice Górnego Karabachu. Na swoje pierwsze spotkanie w mistrzostwach Azerbejdżanu czekał 14 lat. Największym sukcesem wtedy było wicemistrzostwo republiki, które zdobył w 1968 roku. Po tym niewątpliwym sukcesie zdecydowano się zawiesić działalność.
W latach 70. ponownie powołano klub do życia pod nazwą Szefeg Agdam. Po odzyskaniu niepodległości wystartowała liga azerska. „Ogiery” wystartowały w rozgrywkach jako jedyna drużyna z Agdam. Toczący się konflikt pomiędzy Armenią a Azerbejdżanem spowodował zajęcie miasta w 1993 roku. To doprowadziło do upadku finansowego klubu, który mimo to zdobył mistrzostwo i Puchar Azerbejdżanu.
W 2001 roku z klubem związał się największy holding w Azerbejdżanie – Azersun. W konsekwencji po raz kolejny zmieniono nazwę drużyny. Od wejścia holdingu obowiązywała nazwa Karabach Azersun Agdam. Już dwa lata później wyklarowała się ostateczna nazwa klubu, która jest używana po dziś dzień, a mianowicie Karabach Agdam. Po niespodziewanym odejściu ówczesnego trenera Rasima Kary do znanego polskim kibicom Chazaru Lenkoran zespół z Górnego Karabachu przejął Gurban Gurbanow.
Gurban Gurbanov trenerem na lata
Zmiana trenera nastąpiła na tydzień przed rozpoczęciem ligi. Charyzmatyczny trener postanowił zerwać z tradycją azerskiej piłki i zmienić podejście do tamtejszego futbolu. Zrezygnował ze sprowadzania do klubu tylko i wyłącznie graczy z Azerbejdżanu i przede wszystkim wprowadził do Karabachu tiki-takę – dobrze znany styl gry w piłkę spopularyzowany przez Barcelonę i reprezentację Hiszpanii. Wymiana krótkich, szybkich podań i zdobywanie coraz większego terenu na boisko obok zdezorientowanego przeciwnika, a także długie okresy utrzymywania się przy piłce zagościły na dłużej w zespole z Agdamu.












