Rok 1993. Ormiańskie wojska wkraczają do miasta Agdam. Na stadion Imrat spadają bomby. Oblężenie zakończyło się klęską Azerów i miasto ostatecznie upada pięć dni po tym, jak Karabach przypieczętował dublet, dorzucając do pucharu krajowego pierwsze mistrzostwo zdobyte w niepodległym państwie. Klub podupadł finansowo, lecz po 25 latach mistrz Azerbejdżanu znajduje się w zupełnie innym miejscu i regularnie bije się o awans do Ligi Mistrzów.
Od 2008 i zatrudnienia w klubie Gurbana Gurbanowa Karabach w regionie zaczęto nazywać „Barceloną Kaukazu”. Gurbanow do dziś jest trenerem drużyny z Agdamu i na przekór polskim klubom jak widać można nie zwolnić trenera nawet przez 10 lat.
Klub odrodzony ze zgliszczy
Aslan Kerimov, były kapitan Karabachu Agdam wspominał: – Zdarzyło się kilka razy, że mecze odbywały się, gdy Ormianie bombardowali miasto.
Przez dekady Azerowie i Ormianie żyli w regionie Karabachu we względnej zgodzie. Problem polegał jednak na tym, że Sowieci wcielili ten rejon do państwa azerskiego, podczas gdy 75% ludności stanowili Ormianie. Gdy upadało ZSRR, także tutaj rozpętało się piekło. W wyniku wojny zginęły setki tysięcy ludzi. Mimo że dzisiaj broń jest zawieszona, nie znaczy, że na spornym terenie jakim jest Karabach nie dochodzi do jego łamania. Na granicy snajperzy zabijają rocznie nawet kilkadziesiąt osób w tym cywili, którzy znaleźli się tam zupełnie z przypadku.

Dawniej w regionie, w którym przed wojną liczył około 150 tysięcy mieszkańców, były dwie mocne drużyny: azerski Karabach Agdam i ormiański Karabach Stepanakert. Obie istnieją do dziś, aczkolwiek na specyficznych warunkach. Azerowie mają swoją siedzibę w Baku, natomiast spadkobiercą Stepanakertu jest Lernayin Arsach, dominator ormiańskiej ligi amatorskiej. Kibicami Karabachu Agdam są w większości rozsiani po kraju uchodźcy, a szacuje się, że w Azerbejdżanie jest ich 800 tysięcy. Klub organizował nawet specjalne autobusy, by te dowoziły fanów na stadion z najdalszych zakątków.
Bośniacki bramkarz, Ibo Sehić, opowiadał w jednym z artykułów: – Jesteśmy świadomi historii. I wyczuleni na to kiedy i gdzie możemy o niej rozmawiać, a kiedy najlepiej się zamknąć. Gramy dla nich, uchodźców z Agdamu, dla całej społeczności.
23 lipca każdego roku klub obchodzi rocznicę upadku „miasta duchów”, jak nazywają Agdam miejscowi. Wiadomo było, że wojna i wypędzenie musiały też zahamować sportowy rozwój. Druga połowa lat 90. była najgorszym okresem w historii Karabachu Agdam, ale z drugiej strony drużyna i tak nigdy nie spadła z tamtejszej ekstraklasy. W 2001 roku jej sponsorem został największy w kraju producent żywności, konsorcjum Azersun.
Droga na szczyt
Przyszły pieniądze, przyszli lepsi, zagraniczni piłkarze i w końcu realne sukcesy. Już w następnym sezonie Karabach Agdam był w lidze trzeci. Od 2014 nieprzerwanie sięgają po tytuł mistrza kraju. Klub zdominował azerską Premyer Liqası i w europejskich pucharach pokazuje, że należy się z nim liczyć. Od 5 lat regularnie kwalifikują się do fazy grupowej Ligi Europy (nie wyszli z grupy ani razu), a w sezonie 2018/2019 odnieśli historyczny sukces i jako pierwsza drużyna z Azerbejdżanu w historii awansowali do Ligi Mistrzów. Zmagania zakończyli na ostatnim miejscu, lecz dwukrotnie urwali punkty Atletico Madryt remisując 0:0 oraz 1:1.












